Włamał się po pijaku do baru. Przyłapał go na tym właściciel

AKTUALIZACJA 24.09.2020 24.09.2020 15:11
AKTUALIZACJA 24.09.2020 24.09.2020 15:11

Kradzież stulecia: 48-latek z Krzyża Wielkopolskiego włamał się do baru, mając w organizmie 2 promile alkoholu. Policjanci znaleźli przy nim skradzione pieniądze i kilka paczek papierosów.

Jak podała w środę 23 września policja (za pośrednictwem PAP), ponad dwa promile alkoholu w organizmie miał w chwili zatrzymania 48-latek, który w niedzielę włamał się do baru w Krzyżu Wielkopolskim. Złodzieja na gorącym uczynku złapał właściciel lokalu. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Próbował po pijaku okraść bar

Oficer prasowy policji w Czarnkowie asp. Karolina Górzna-Kustra przekazała Polskiej Agencji Prasowej, że do zajścia doszło w niedzielę około godziny 6 rano. Pracownica jednego z barów w Krzyżu Wielkopolskim usłyszała hałas dobiegający z kuchni i zadzwoniła po właściciela lokalu, który szybko przyjechał się na miejsce. Jak relacjonowała aspirant:

W jednym z pomieszczeń (właściciel) zauważył mężczyznę, który na jego widok próbował wyskoczyć przez okno.
Przeczytaj także

Właściciel uniemożliwił ucieczkę włamywaczowi, a na miejsce dotarli wezwani policjanci dzielnicowi z Wielenia. Jak relacjonuje policja:

Mężczyznę zatrzymano i zabrano do krzyskiego komisariatu, gdzie ustalono jego dane personalne. To 48-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego, notowany już za podobne przestępstwa. Podczas przeszukania mundurowi znaleźli przy nim skradzione pieniądze oraz kilka paczek papierosów. Sprawca w chwili zatrzymania miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Policjanci ustalili, że zatrzymany miał jeszcze dwóch wspólników, których poznał w Krzyżu Wielkopolskim krótko przed włamaniem i wspólnie spożywał z nimi alkohol:

Przyznał policjantom, że zaraz po włamaniu przekazał im część skradzionych papierosów oraz notebooka. Niestety nie miał tyle szczęścia co jego znajomi, bo kiedy próbował uciec ujął go właściciel baru.

Ech, jednak wśród złodziei nie ma honoru?

Włamywacz spowodował w barze straty oszacowane przez właściciela lokalu na 2 tysiące złotych. 48-latkowi przedstawiono zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.