Wystawa Klocucha przesunięta o miesiąc. Powodem były groźby w kierunku organizatorów
Klocuch | Moje jest wygranko - to wystawa prac tajemniczego youtubera, która miała się odbyć 1 września 2018 roku. Organizatorzy przełożyli jednak termin wydarzenia z powodu pogróżek.
Każdy, kto jest na bieżąco z tym, co dzieje się na polskim YouTube, na pewno kojarzy Klocucha - jednego z najbardziej tajemniczych internetowych twórców. Klocuch tworzy od wielu lat nietypowe w treści i formie materiały wideo, które punktują przywary innych twórców i wyśmiewają trendy dominujące w internecie. W ostatnich latach mogliśmy oglądać nie tylko wideorecenzje gier komputerowych, ale również parodie seriali, a także od niedawna covery utworów różnych wykonawców. W końcu przyszedł czas, by spojrzeć na twórczość Klocucha z perspektywy znawców sztuki. Z tego powodu w debiutującej warszawskiej galerii Komputer 1 września 2018 roku miało się odbyć otwarcie retrospektywy zatytułowanej Klocuch | Moje jest wygranko. Niestety organizatorzy byli zmuszeni przesunąć datę wernisażu.
Klocuch | Moje jest wygranko - nowa data wystawy
Na facebookowej stronie wydarzenia, opublikowano post, w którym pojawiły się niepokojące informacje. Okazuje się, że nie wszyscy są entuzjastycznie nastawieni do Klocucha. Z powodu gróźb kierowanych w stronę organizatorów, podjęto decyzję o przesunięciu wystawy na inny termin.
Organizatorzy nie podali, kto jest autorem gróźb. Jedno jest pewne - nowa data wystawy została zaplanowana na 6 października 2018 roku. Miejsce się nie zmieniło. Wydarzenie odbędzie się w galerii Komputer przy ulicy ul. Ząbkowskiej 5 w Warszawie. Prace Klocucha będzie można oglądać do grudnia 2018 roku.
Organizatorzy przyznali przy okazji, że zainteresowanie wystawą przerosło ich oczekiwania. Osób, które chciałby odwiedzić galerię Komputer, jest aż 13 tysięcy. Udział w otwarciu retrospektywy zdeklarowało ponad 5 tysięcy fanów Klocucha. Miejmy nadzieję, że uda się ująć osoby grożące organizatorom i Moje jest wygranko, ściągnie do galerii Komputer tysiące osób, które śledzą z wypiekami na twarzy kolejne filmy Klocucha.