Zamiast grzybów przynieśli z lasu niewybuch. Osiedle w Radomiu ewakuowane

AKTUALIZACJA 05.06.2020 05.06.2020 17:01
AKTUALIZACJA 05.06.2020 05.06.2020 17:01

Wszystko może być grzybem, jeśli jesteście wystarczająco odważni. Radomianka pokierowała się tą maksymą i przyniosła sobie do domu z lasu 60-centymetrowy pocisk. Podczas akcji saperów trzeba było ewakuować mieszkańców osiedla.

Fot. niewybuch|undefined

Ryzyka pojawienia się nad Radomiem grzyba radioaktywnego co prawda nie było (chociaż Amerykanom zdarzyło się zgubić bombę), mimo tego jednak sytuacja była bardzo niebezpieczna. Niewybuch zabrany tak beztrosko z lasu zagrażał życiu i zdrowiu.

Gdy policjanci dostali zgłoszenie o trzymaniu w domu niewybuchu, potraktowali sprawę bardzo poważnie, zabezpieczając teren i ewakuując mieszkańców pobliskich bloków.

Przeczytaj także

W mieszkaniu razem z niewypałem przebywała 40- letnia kobieta oraz 47-letni mężczyzna. Oboje zdążyli solidnie opić znalezisko: we krwi mieli ponad 2 promile alkoholu.

Znaleźli niewybuch w lesie i przynieśli do domu. Pół osiedla w Radomiu ewakuowane

Policja zamieściła informację o akcji ku przestrodze:

Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał zgłoszenie o niewybuchu w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Marii Gajl w Radomiu. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że kobieta przyniosła z lasu pocisk o długości około 60 cm, prawdopodobnie z czasów II Wojny Światowej. Policjanci zarządzili ewakuację mieszkańców pobliskich bloków. Na miejscu pracowały służby, był też policyjny pirotechnik. Powiadomiono o zdarzeniu patrol saperów z jednostki w Dęblinie, który zabezpieczył i zabrał niewybuch.

Przygoda może się dla dwójki „grzybiarzy” skończyć nawet pobytem w więzieniu:

Policjanci zatrzymali 40-letnią kobietę, która miała w domu pocisk i jej 47-letniego znajomego, który pomógł jej przenieść go z lasu. Oboje w chwili zatrzymania byli nietrzeźwi, badanie alkomatem wykazało u kobiety 2,5 promila alkoholu, natomiast u mężczyzny 2 promile. Trafili do policyjnego aresztu, a po wytrzeźwieniu zostali przesłuchani. Doprowadzono ich do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzut posiadania materiałów niebezpiecznych. Za przestępstwo to grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. W środę sąd zastosował wobec zatrzymanych policyjne dozory.

Policjanci zaapelowali, żeby w przypadku natknięcia się na przedmiot przypominający niewybuch pod żadnym pozorem się do niego nie zbliżać, nie dotykać, nie próbować przenosić ani rozbrajać. Należy oznakować miejsce znaleziska, tak by ostrzec o obecności niewybuchu dzieci oraz jak najszybciej poinformować najbliższą jednostkę policji. Funkcjonariusze zabezpieczą teren i powiadomią saperów.

Zobacz także: Policja poprosiła na Facebooku o zaprzestanie działań przestępczych i niegodziwych. Hit internetu