iPhone 7 mimo małej baterii wolno się ładuje
Apple zastosowało w iPhonie 7 akumulatory o mniejszej pojemności niż stosuje się w smartfonach z Androidem, mimo to ładowanie trwa dłużej. To wada, która może być tak naprawdę zaletą.
Liczby nie kłamią – właściciele iPhone’a 7 oraz iPhone’a 7 Plus muszą czekać na pełne naładowanie wbudowanych ogniw zdecydowanie dłużej, niż osoby preferujące korzystanie ze smartfonów z Androidem.
Dzieje się tak mimo tego, że nowe telefony Apple są wręcz miażdżone przez Samsunga, LG i HTC pod względem długości pracy na baterii – iPhone 7 wyłącza się nawet 2 razy wcześniej, niż flagowy smartfon z Androidem.
Nie dość więc, że urządzenia Apple działają krócej, to jeszcze ładują się dłużej. Jak wynika z podsumowania testów kilkunastu modeli smartfonów, iPhone 7 musi być podłączony do zasilania przez 2 godziny i 4 minuty, aby w pełni naładować akumulator o pojemności 1960 mAh.
Większy iPhone 7 Plus, wyposażony w ogniwa mieszczące 2900 mAh, potrzebuje na pełne uzupełnienie energii już 3 godzin i 4 minut.
Najlepsze smartfony z Androidem są w 100% gotowe do pracy już po 1,5 godzinie – takim wynikiem może pochwalić się Samsung Galaxy S7, wyposażony w akumulator o pojemności 3000 mAh.
O ile krótki czas pracy na zasilaniu bateryjnym jest bezdyskusyjną wadą, o tyle długi czas ładowania może się okazać zaletą – jak pokazuje uśmiercony na skutek wybuchających baterii Samsung Galaxy Note 7.
Wolniejsze uzupełnianie energii jest bezpieczniejsze – ogniwa nie nagrzewają się tak bardzo jak podczas szybkiego transferu energii, przez co mają większą żywotność.
Dla większości z nas czas, przez jaki muszą być ładowane akumulatory w telefonach nie ma znaczenia – smartfony i tak pozostają podłączone do prądu przez całą noc. Wyliczyliśmy, ile kosztuje taki nawyk w ciągu roku – kwota może nieźle zdziwić.
A ile czasu ładują się Wasze telefony?