Ludzie będą płacić za jedzenie w ratach. Początki bardzo złego trendu?
„Zjedz teraz, zapłać później” na pewno jest wygodnym rozwiązaniem, ale czy nie ma tu również miejsca na popadanie w spiralę zadłużenia? Dowiedz się więcej o trendach ze świata dostawach gastronomicznych.
- Jedni stwierdzą, że to zupełnie normalne i przyszłość powinna skupiać się właśnie na tym, żeby ułatwiać konsumentom korzystanie z różnego rodzaju usług. Drudzy najpewniej zwrócą uwagę choćby na to, że jesteśmy światkami stymulowania bardzo złych nawyków u sporej części ludzi.
- Czy samochody należy kupować na raty? Temat raczej nie uchodzi za coś kontrowersyjnego, lecz co jeśli zapytamy również o to, czy kupowanie jedzenia także powinno być rozbijane na płatności ratalne? Gdzie jest zdrowa granica w tego typu udogodnieniach?
- Więcej informacji na ten temat znajdziecie poniżej.
Jedzenie na raty to dobry trend?
Ludzie bez wątpienia możliwie najczęściej chcą mieć zapewnioną jakąś dozę stabilności i bezpieczeństwa w życiu. W jaki sposób można to rozumieć? Jeśli ktoś pracuje i zarabia, to można zaryzykować stwierdzenie, że takiego człowieka powinno być stać na codzienne kupienie sobie jedzenia i to bez jakichkolwiek problemów oraz komplikacji. W końcu chodzi o jedną z najbardziej podstawowych potrzeb, czyż nie? Tutaj pojawia się miejsce do dyskusji, a idealnym bodźcem zdaje się być to, co w ostatnim czasie obiega internetowe nagłówki.
W internecie zrobiło się głośno o kierunku, który dla jednych może się wydać normalny, natomiast inni będą szczerze zdziwieni. Jak możemy przeczytać choćby w polskim serwisie Parkiet:
Szwedzki fintech Klarna, pożyczkodawca typu „kup teraz, zapłać później”, który zmierza do pierwszej oferty publicznej poinformował, że podpisał umowę z DoorDash jako partnerem. To pierwszy sojusz BNPL DoorDash w USA i daje użytkownikom usługi dostawy z restauracji nowy sposób płacenia za posiłki i produkty. Klarna poinformowała, że klienci DoorDash będą mogli zapłacić w całości przy kasie, podzielić płatności na cztery równe raty bez odsetek lub odroczyć płatności na daty wygodnie dopasowane do harmonogramów wypłat.
Iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa
Sytuacja jest komentowana także prze Business Insider, gdzie pojawił się artykuł zaznaczający, iż jest to bardzo niepokojący sygnał. W dużym skrócie, jeżeli ktoś bierze na raty drogą elektronikę, wtedy mamy zupełnie inną sytuację i nie ma tu zbytniego bodźca do niepokoju, ale co gdy konsumenci zaczynają się decydować na regularne kupowanie jedzenia na raty? Czy zjawisko jest czymś normalnym, a może takie nawyki u ludzi zaczynają ukazywać bardzo negatywne trendy?
Temat ociera się o spiralę zadłużenia, która sprowadza się już nawet do finansowania w systemie ratalnym niezwykle małych wydatków, jak zakup posiłku w danym dniu. Gdzie jest granica? Dziennikarze z Business Insider zaznaczają:
Gdy taką elastyczną metodę opłacania rachunków za jedzenie oferuje jeden z głównych graczy na rynku dostaw, można zacząć się obawiać, że zamiast poprawy płynności finansowej dla klientów, stwarza się im jedynie iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.
No właśnie, ukazany wyżej cytat zdaje się być idealnym podsumowaniem, gdyż jest tam mowa o „iluzorycznym poczuciu bezpieczeństwa”. Konsument z łatwością sięga po wszystkie dobra i usługi, ale zapomina o tym, że robi to kosztem rosnącego zadłużenia, co być może w pewnym momencie wymknie się spod kontroli i przerodzi w realne problemy, przy okazji zdradzając, że „nieograniczony dostęp” oraz wspomniane wcześniej „bezpieczeństwo” stanowiły ryzykowną iluzję.
Quiz: Test PRL dla Polaków z umysłem doskonałym. Czym był Pewex?
Źródło: Antyradio/Parkiet/Business Insider
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!