Poślubiła kukłę. Razem mają bliźniaki, a życie się komplikuje
Kobieta z Brazylii przyznaje, że od kiedy w jej związku ze szmacianą kukłą pojawiły się małe bliźniaki, wszystko uległo dodatkowym komplikacjom.
O tym niezwykłym małżeństwie rozpisują się media z całego świata. Meirivone to kobieta z Brazylii, która jest niezwykle szczęśliwa w swoim… wyjątkowym związku. Dlaczego wyjątkowym? O tym za chwilę, lecz najpierw trzeba podkreślić, iż nawet pomimo wielkiej miłości, sprawy odrobinę się skomplikowały po „narodzinach” dzieci kukiełek.
Szmaciana kukła nigdy się nie kłóci
Najlepiej będzie napisać o tym wprost: Meirivone Rocha Moraes wyszła za mąż za szmacianą lalkę. Ta piękna historia w dużym skrócie sprowadza się do tego, że gdy Meirivone była singielką, to najzwyczajniej w świecie nie miała partnera do tańca. Rozwiązaniem problemu okazała się szmaciana kukła.
Gdy Meirivone poznała swojego nowego partnera do tańca, szybko się w nim zakochała i… skończyło się na weselu, na które zaproszono aż 250 osób. W 2022 roku serwis Polsat News informował, że kobieta otwarcie podkreślała, jak istotne było to wydarzenie:
To był dla mnie wspaniały, bardzo ważny dzień. Marcelo to człowiek, którego zawsze pragnęłam w swym życiu. Życie małżeńskie z nim jest cudowne. Nie walczy ze mną, nie kłóci się i zwyczajnie mnie rozumie.
Szmaciana kukła Marcelo zaczyna się martwić
Niestety, ale sprawy powoli się komplikują, a zagraniczne serwisy szybko zaczęły o tym donosić. O niepokojącej nowinie piszą choćby w Daily Mail.
Wcześniej para miała już jedno dziecko, a teraz na świat przyszły jeszcze bliźniaki. To miało sprawić, że kobieta odczuwa coraz większy natłok obowiązków. Podobno mąż, czyli po prostu szmaciana lalka, stara się ją we wszystkim wspierać, ale jednak Marcelo też doświadcza coraz większego stresu. Konkrety wyjaśnia sama Meirivone:
Wydatki nam rosną, a mój mąż musi płacić za jedzenie, ubrania, czynsz, wodę, prąd, leki. To dlatego w ostatnim czasie zaczął się przejmować, że popadniemy w problemy finansowe.
Reasumując, kobieta twierdzi, że jej rodziną są szmaciane lalki, a po narodzinach kolejnych potomków, życie stało się droższe i wszyscy doświadczają podwyższonej dawki stresu. Czy waszym zdaniem taki stan rzeczy jest normalny? Czy to dobrze, że dziewczyna z Brazylii chce żyć ze szmacianymi lalkami?
Na koniec przypominamy, że człowiek-pies jest zdrowy i szczęśliwy. Ponadto pewien człowiek rozstawił namioty w salonie i wynajmuje je na Airbnb.
Źródło: Antyradio/Daily Mail/Polsat News
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!