Muzyk promuje toalety neutralne gatunkowo na koncertach

AKTUALIZACJA 04.03.2024 04.03.2024 08:20
AKTUALIZACJA 04.03.2024 04.03.2024 08:20

W dzisiejszych czasach mamy świadomość tego, iż ludzie mają różne preferencje, a niektórzy identyfikują się jako zwierzęta. Pewien artysta nie chce tego ignorować.

Dorian Electra
Fot. Matrix Media Group/face to face/FaceToFace/REPORTER/East News/@dorianelectraofficial/TikTok

Dorian Electra to amerykański wokalista, który wspiera osoby genderfluid, a więc unika sytuacji, w których ludzie są definiowani przez standardowy podział na płeć. Prawdopodobnie właśnie dlatego artysta poszedł o krok dalej i zdecydował się na nietypowe rozwiązanie w toaletach.

Wyjątkowa, neutralna gatunkowo toaleta

Dorian Electra zdecydował się na ważny krok, być może kluczowy dla niektórych osób. Jak donosi m.in. serwis Dexerto, muzyk udokumentował proces przemiany łazienek dla każdej płci, w łazienki dla każdego gatunku.

Toalety neutralne płciowo są pojęciem znany od dłuższego czasu, lecz Dorian Electra idzie o krok dalej. Artysta nagrał filmiki, na których przemienia toalety neutralne płciowo w takie, które są neutralne gatunkowo. Konkretniej mówiąc chodzi o to, że umieszcza w nich kuwety dla zwierząt.

Dzięki takiemu zabiegowi, osoby decydujące się na odwiedzanie koncertów tego artysty, będą mogły cieszyć się z tego, iż nie są dyskryminowane, nawet jeśli uważają się np. za psy lub koty. Mniej więcej o to chodzi w tworzeniu łazienek neutralnych gatunkowo. Artysta podkreśla, że wysłuchał licznego grona swych fanów i podjął się zdecydowanych działań w tym kierunku.

Niektórzy ludzie informują w komentarzach, że nie jest im to potrzebne, bo korzystają z pieluch. Inni zaznaczają, iż kuwety na pewno zostaną wykorzystanie i są za to wdzięczni. Czy pomysł artysty jest kontrowersyjny? Prawdopodobnie tak, lecz istnieje szansa, że takie działania zostaną docenione przez niektórych koncertowiczów. Przypominamy, iż są osoby identyfikujące się jako zwierzęta. Interesującą wieścią obiegająca świat był choćby słynny człowiek-pies z Japonii.

Wcześniej pisaliśmy jeszcze o tym, że influencerka musiała iść do pracy na etacie, więc ujawnia, czy było warto. Mamy dla was także niezwykłą iluzję optyczną.

Źródło: Antyradio/Dexerto

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!