Ludzie są wściekli. Obowiązkowy napiwek przed usługą: „tylko tyle?”

Marcin Hołowacz
AKTUALIZACJA 16.02.2024 16.02.2024 17:35
AKTUALIZACJA 16.02.2024 16.02.2024 17:35

Kultura dawania napiwków wymyka się spod kontroli. Ludzie naprawdę mają już dość i coraz częściej dzielą się przerażającymi historiami, które świadczą o roszczeniowej postawie wielu pracowników. Jest to nieuzasadnione i niesmaczne.

Napiwek
Fot. PawelKacperek/shutterstock.com/@heyitstaystew/tiktok.com

Ta dziewczyna chciała tylko uczciwie zapłacić za usługę, a potem trochę się zrelaksować. Każdy z nas pracuje i niemal wszyscy przeżywamy w pracy stres. Ponadto czasem można się dorobić np. bólu pleców, który zwyczajnie nie chce przejść i dodatkowo nas męczy. Co wtedy zrobić? Oczywiście są od tego specjaliści, więc na pewno warto skorzystać z ich usług, prawda? Niestety, ale czasem będą oni tylko pogłębieniem przykrych problemów.

Halo, ten napiwek płatny z góry… powinien być wyższy!

Dziewczyna miała przykre doświadczenie podczas wizyty w salonie masażu, więc postanowiła się tym podzielić z internautami. Jak zaznacza, nie ma nadmiaru pieniędzy, bo życie jest pełne piętrzących się wydatków, a więc raczej stara się nie być przesadnie rozrzutna. Pomysł zapłacenia za profesjonalny masaż przyszedł jej do głowy dlatego, że od jakiegoś czasu bolały ją plecy.

Ponadto autorka nagrania podkreśla, iż nigdy nie miała problemów z płaceniem napiwków, lecz to, co się ostatnio dzieje w tym temacie, zaczyna być już naprawdę męczące. Cena usługi nie była tajemnicą, więc gdy dziewczyna z recepcji poprosiła o zapłacenie rachunku z góry, przelew na 80 dolarów ostatecznie nie był zaskoczeniem. Prawdziwe zdziwienie pojawiło się wtedy, gdy poproszono jeszcze o napiwek płatny z góry…

No dobrze, nie jest to sensowną praktyką, bo napiwki mają być dodatkową nagrodą, często uzasadnioną tym, że usługa była na wysokim poziomie. Mimo tego klientka zgodziła się na napiwek z góry i napisała, że będzie to 5 dolarów. To co wydarzyło się później, może szokować!

Pani z recepcji oburzonym tonem zapytała: „Tylko tyle?”. Zdziwiona klientka zaczęła dopytywać co ma na myśli, więc usłyszała jeszcze: „Dajesz tylko taki napiwek?”. Później rozmowa potoczyła się w takim kierunku, że klientka usłyszała, iż tak naprawdę do rachunku za usługę na poziomie 80 dolarów, powinna jeszcze dopłacić od 20 do 30 dolarów napiwku.

Recepcjonistka tłumaczyła nawet, że oficjalne 80 dolarów na rachunku, to jedynie kwota pokrywająca czynsz w tym miejscu. Pracownicy chcą jeszcze jakiegoś wynagrodzenia. Większość osób może sobie zadać jedno pytanie: „Ale co to obchodzi klienta, który płaci oficjalną cenę za usługę?”. Czy takie niespodzianki powinny być normą?

Ostatecznie salon masażu zgodził się na wykonanie usługi z napiwkiem na poziomie 5 dolarów, lecz sytuacja była trochę nieprzyjemna dla klientki. Ponadto w komentarzach pod filmikiem możemy znaleźć wypowiedzi niezadowolonych ludzi, a wśród nich:

Napiwki są opcjonalne. Nie rozumiem dlaczego te biznesy wychodzą z założenia, że to obowiązek klienta.

Na koniec przypominamy jak rozpoznać życiowych nieudaczników. Pisaliśmy jeszcze o tym, czy twój związek ma przyszłość.

Źródło: Antyradio/@heyitstaystew/TikTok

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!