Polacy często ignorują swój problem. Objawy ma 30 proc. mieszkańców kraju
Specjalista podkreśla, że do załagodzenia objawów niezbędne jest leczenie, ale Polacy często to zaniedbują. Chodzi o alergię na pyłki.
- Dowiedz się więcej w temacie alergii na pyłki drzew, co dotknie na wiosnę istotną część mieszkańców naszego kraju.
- Takich bolączek nie powinno się ignorować, więc lepiej zwróć na to uwagę już teraz. Sporo Polaków zareaguje w marcu objawami alergii na pyłki, co nie jest przyjemnym doświadczeniem, a jakby tego było mało, brak leczenia to bardzo zła decyzja.
- Dzięki rozmowie opublikowanej przez PAP, Polacy mogą się dowiedzieć, że Pyłki brzozy i olchy należą do najczęściej występujących alergenów w Polsce, co stanowi wyjątkowo ważną informację i trzeba o tym pamiętać.
Dotkniętych jest wielu Polaków
Temat jest poważny i dotyka zaskakująco wielu Polaków, bo jest mowa aż o 30 proc. mieszkańców Polski, którzy najpewniej zareagują teraz wyraźnymi objawami alergii na pyłki pochodzącymi między innymi od leszczyny, olchy oraz brzozy. Bardzo wiele można się dowiedzieć za sprawą rozmowy PAP z alergologiem dr. Piotrem Dąbrowieckim:
Około 40 proc. mieszkańców Polski to osoby z dodatnimi testami, czyli takie, które mogą potencjalnie zareagować na wiosenne pyłki olchy, leszczyny, czy brzozy. Osób z potwierdzoną alergią mamy w Polsce aż 30 proc. Są to osoby, które po wyjściu na zewnątrz mają objawy alergicznego nieżytu nosa i zapalenia spojówek oczu.
Specjalista podkreślił, że gdy tylko osoby uczulone wyjdą na zewnątrz w niefortunnym okresie, wtedy może się pojawić świąd oka, nieprzyjemne objawy ze strony nosa, a w tym jeszcze kichanie oraz ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła. Bardzo nieprzyjemny jest również obrzęk błony śluzowej nosa, co przekłada się na taki stan rzeczy, że nos się całkowicie zatyka. U tych bardziej wrażliwych osób pojawia się też pełnoobjawowa astma alergiczna. Tematu nie powinno się ignorować, a więcej dowiecie się z treści zawartej na dole.
Piotr Dąbrowiecki wszystko wyjaśnia
Jak możemy dowiedzieć się z rozmowy opublikowanej przez PAP:
Pylenie brzozy rozpoczyna się zazwyczaj pod koniec marca i trwa do początku maja, ale największe stężenie alergenów brzozy przypada na drugą połowę kwietnia. Olcha pyli najczęściej od lutego do połowy kwietnia. Przez okres lutego i marca pyli również leszczyna.
To wszystko ma wpływ na życie około 30 proc. Polaków, a żeby doszło do załagodzenia objawów, zamiast zaniedbywać temat, należy pomyśleć o odpowiednim leczeniu. Specjalista mówi wprost, że najlepszą metodą zapobiegania i leczenia alergii wziewnej jest immunoterapia swoista, czyli tak zwane odczulanie.
Pacjent, który już wie, że jest uczulony na pyłek drzew i ma wykonane testy, powinien już po zakończonym sezonie, czyli od września 2025 roku, zgłosić się do alergologa i przyjąć szczepionkę odczulającą.
Podsumowując, aktualnie mamy ciężkie miesiące dla tych osób, które reagują objawami alergii na pyłki, lecz temat wraca każdego roku.
Quiz: Test historyczny. Ilu sąsiadów miała PRL? Polak z wysokim IQ zgarnie 70%
Źródło: Antyradio/PAP
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!