Polacy uważali go za gwiazdę PRL. Jeden błąd szybko zakończył karierę
Był cenionym polskim aktorem z okresu PRL-u, ale w pewnym momencie popełnił wielki błąd, który zniszczył jego karierę. Oto historia Janusza Kłosińskiego.
- Telewizyjne legendy PRL są aktorami i aktorkami o wielkich zdolnościach, a Polacy wciąż lubią wracać do wielu seriali oraz filmów, które kiedyś ich bawiły, intrygowały, zwyczajnie wciągały fabułą.
- Pamiętamy o największych rolach i cenimy sobie te wszystkie aktorskie talenty, lecz czasem stoją za nimi różne historie, które nie zawsze są pozytywne. Sporo Polaków lubi poznawać takie ciekawostki, ponieważ skrywa się w nich informacyjna wartość.
- Poznaj szczegóły na temat smutnego końca kariery Janusza Kłosińskiego, aktora z okresu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.
Utalentowany aktor z czasów PRL-u
Janusz Kłosiński to bez wątpienia wielki talent oraz człowiek o pamiętnej roli choćby i z bardzo popularnego serialu. Kłosiński zasłynął m.in. jako starszy sierżant Czernousow w „Czterech pancernych i psie”, więc zapisał się na kartach polskiego kina oraz telewizji w okresie PRL.
Niestety za tym człowiekiem stoi również coś, co można określić mianem zdecydowanie bardziej przykrej historii. W pewnym momencie ucierpiało jego życie zawodowe, a w tym również i prywatne. Nie każdy będzie kojarzył temat, zatem już teraz wspomnimy o tym, że chodzi o jego publiczne wsparcie wprowadzenia stanu wojennego. Więcej przeczytacie poniżej.
To był koniec jego kariery
W czasie drugiej wojny światowej rozwoził węgiel, a potem udało mu się rozwinąć imponującą karierę, która przełożyła się na prawdziwą sławę. Niestety Janusz Kłosiński popełnił także spory błąd, który miał na niego negatywny wpływ. Sprawa jest niezwykle ciekawa, a wszystkim zainteresowali się między innymi dziennikarze serwisu Złote Przeboje, którzy jasno zaznaczają:
W 1981 roku, po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, Janusz Kłosiński wystąpił publicznie w telewizji, wzywając do poparcia decyzji rządu. Jego słowa, w których stwierdził, że wprowadzenie stanu wojennego to koniec "nieuzasadnionej rozróby", były mocno krytykowane.
Nie da się ukryć, że ten moment w życiu Janusza Kłosińskiego był czymś naprawdę mocnym i niosącym różnego rodzaju konsekwencje dla życia zawodowego i prywatnego. Trzeba tu zaznaczyć, że wielu artystów w tym czasie protestowało, a więc jest to zupełnie inne działanie, niż jasne i publiczne wsparcie dla władzy PRL.
Quiz: Znawca PRL-u odpowie na wszystkie nasze 17 trudnych pytań
Niestety utalentowany aktor przyczynił się do tego, że jedno wystąpienie stało się początkiem końca jego kariery. Spotkał się z ostrą krytyką i w pewnym momencie zrozumiał, że jego kariera naprawdę się skończyła.
Źródło: Antyradio/Wikipedia/Złote Przeboje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!