Szkielet syreny? Tak pomyśleli ludzie, gdy znaleźli to na plaży

AKTUALIZACJA 19.07.2023 19.07.2023 13:39
AKTUALIZACJA 19.07.2023 19.07.2023 13:39

Natknięto się na szkielet, który w pierwszej chwili powodował skojarzenia z syreną. Wyobraźnię z pewnością pobudziło jeszcze miejsce odkrycia, jakim była plaża w Australii.

Internet obiegają wieści o szkielecie syreny, a wszystko zaczęło się od niecodziennego znaleziska na plaży. 34-letnia Bobbi-Lee Oates wrzuciła na Facebooka zadziwiające zdjęcia, a potem zapytała o radę, ponieważ chciała zrozumieć, komu zgłosić takie odkrycie.

Syrena na plaży? A może to tylko diugoń przybrzeżny…

Syrena? Ciało człowieka? Podczas spaceru na piaskach wybrzeża w Queensland nikt nie oczekuje tego typu znalezisk, więc ciężko być do tego przygotowanym. Niektórzy ludzie pisali w komentarzach, że to może być człowiek i najlepiej skontaktować się z policją.

Inni internauci, którzy darowali sobie żarty o syrenach i Arielce, próbowali zasugerować, że to po prostu jakieś zwierzę, a wśród sugestii padały np. foki. Kobieta opisywała znalezisko dodając, że widzi tam jakby włosy, a czaszka trochę kojarzy jej się z ludzką. Ponadto był też ogon. Zastanawiała się nawet, czy udało jej się odkryć jakiś cud, albo zupełnie nowy gatunek.

Diugonie przybrzeżne są roślinożercami przystosowanymi do życia wodnego i można je spotkać m.in. w okolicy Australii. Helene Marsh z James Cook University Environmental Science podzieliła się swoją opinią i zaznaczyła, że jej zdaniem to rozłożony ssak morski, który przy tych rozmiarach, czyli ok. 2 metrach, może być właśnie diugoniem, delfinem lub np. foką.

Ekscytacja ludzi jest zrozumiała, lecz najpewniej nie udało się tu odkryć mitycznego stwora z najodleglejszych głębin, którego nie widział świat nauki. Trzeba jednak przyznać, że w pierwszej chwili zdjęcia udostępnione przez Bobbi-Lee Oates naprawdę intrygują i mogą być niezłą ciekawostką.

Po więcej ciekawostek zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.