Zaginęła łódź podwodna z miliarderem na pokładzie. Ratownicy usłyszeli huk
Trwa akcja ratunkowa łodzi podwodnej Titan. Załoga chciała zobaczyć wrak Titanica, jednak nadal nie ma z nią kontaktu.
Jak podaje PAP, należący do firmy OceanGate łódź z pięcioma osobami na pokładzie wyruszyła w niedzielę z St. John's z pięcioma osobami na pokładzie, by odwiedzić wrak Titanica, znajdujący się niemal 600 km od wybrzeża Kanady. Po niecałych dwóch godzinach od zanurzenia urwał się z nią kontakt i łódź nie wynurzyła się o planowanej porze. W poniedziałek wieczorem informowano, że tlenu w łodzi starczy na 40 godzin. Trwają cały czas poszukiwania.
Zaginęła łódź podwodna z miliarderem na pokładzie. Ratownicy usłyszeli huk
Łódź z pięcioma osobami na pokładzie firmy OceanGate wyruszyła w niedzielę z St. John's, by zobaczyć wrak Titanica. Na pokładzie jednostki znajduje się brytyjski miliarder i podróżnik Hamish Harding, pochodzący z jednej z najbogatszych pakistańskich rodzin Shahzada Dawood i jego syn Suleman, współzałożyciel OceanGate Stockton Rush oraz francuski nurek Paul-Henry Nargeolet.
Kanadyjscy i amerykańscy wojskowi i straż przybrzeżna od poniedziałku, kiedy ogłoszono alarm, przeczesują powierzchnię oceanu.
Jak podają amerykańskie media wyciekły tajne notatki, z których wynika, że kanadyjski samolot, który bierze udział w poszukiwaniach namierzył pewne dźwięki. Może to sugerować, że załoga Titan nadal żyje.
Portal o2.pl zacytował fragment notatki:
P3 słyszał odgłosy uderzania w okolicy co 30 minut. Cztery godziny później uruchomiono dodatkowy sonar i nadal słychać było uderzenia.
Nie wiadomo jednak nic więcej - gdzie i kiedy słyszano huk. Informacje zostały potwierdzone przez Bostońską Straż Przybrzeżną. Niestety poszukiwania nie przyniosły jak dotąd rezultatów.
Po więcej informacji zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.