23.05.2016 10:49

Czym się kończy robienie selfie na koncercie Limp Bizkit?

Muzycy mają różne podejście do robienia selfie z fanami. Jakie prezentuje Wes Borland, gdy ktoś mu wskoczy na scenę?

Czym się kończy robienie selfie na koncercie Limp Bizkit?
foto: Retna / Photoshot / Reporter / East News

Żyjemy w czasach, kiedy ludziom przestało wystarczać samo chodzenie na koncerty. Zamiast po prostu rozkoszować się muzyką swojego ulubionego zespołu, muszą mieć jeszcze jakieś pamiątki na profile w serwisach społecznościowych. Tutaj przodują jakże modne od kilku lat selfie...

Wiemy już, że nie warto się w nie bawić podczas koncertów punkowych (czy nawet poppunkowych). Przekonała się o tym boleśnie fanka zespołu The Story So Far, który została dosłownie wykopana ze sceny przez wokalistę, Parkera Cannona. Nawet jeśli sama nie czuła do niego żadnej urazy, sprawa odbiła się szerokim echem w środowisku.

Teraz pamiątkowego zdjęcia z ulubionym muzykiem zapragnął fan Limp Bizkit. W trakcie występu w Chile 20 maja 2016 roku zaledwie przy trzecim utworze, „Hot Dog”, wskoczył na scenę i rzucił się na Wesa Borlanda z telefonem. Nie dziwimy się - gitarzysta słynie z pomysłowego wizerunku, fajnie by było mieć z nim zdjęcie... Tylko czy na pewno warto próbować je zrobić w takich okolicznościach?

Jaki finał spotkał niedoszłego fotografa zobaczycie poniżej:

To nie pierwszy raz, kiedy muzyk Limp Bizkit gwałtownie zareagował na tak daleko idącą interakcję ze swoją publicznością w trakcie występu. W 2012 roku na koncercie w Moskwie jeden z fanów na scenie chciał wymienić się czapkami z Fredem Durstem. Okazało się, że wokalista jest zżyty ze swoim ikonicznym nakryciem głowy bardziej niż się tego spodziewaliśmy... (przewińcie do 3:45)

Tym samym zapamiętajcie: w trakcie koncertów Limp Bizkit nie warto próbować robić selfie, ani wymieniać się odzieniem z jego muzykami. Niech Wam to nie przyjdzie do głowy na Stadionie Wrocław. Na wszelki wypadek unikalibyśmy w ogóle korzystania z telefonu - kto wie, czy we Fredzie Durście nie obudziłby się nagle David Draiman...

Żeby nie było wątpliwości: po koncercie najwyraźniej zdjęcia z fanami są już mile widziane:

Próbowaliście kiedyś robić sobie selfie na scenie?

Jakub Gańko
Tagi: #Duperele #Limp Bizkit #Wes Borland