22.09.2016 16:52

„Marychomat” mierzy stężenie THC

Legalizacja marihuany w USA przyniosła także niespodziewane skutki – wzrosła liczba kierowców jeżdżących po wypaleniu skręta. Naukowcy ze Stanfordu opracowali „marychomat”, który ma umożliwić błyskawiczne sprawdzenie obecności THC w organizmie.

„Marychomat” mierzy stężenie THC
foto: policja.pl

Samo użycie urządzenia, po angielsku nazwanego obrazowo „potalizer” („breathalizer” to nasz alkomat), ma być wyjątkowo proste – wystarczy pobrać próbkę śliny, żeby urządzenie wysłało poprzez Bluetooth informacje o wykrytym stężeniu wprost na ekran smartfona.

W trakcie badania dodawane są antyciała, które wiążą się z obecnym w próbce THC. Następnie pobrana ślina rozprowadzana jest na pasku zawierającym tę aktywną substancje, tak by związać wolne antyciała. Im więcej THC znajduje się w analizowanej próbce, tym mniej antyciał pozostanie wolnych i będzie mogło przywrzeć do materiału obecnego na pasku.

Obecność THC wykrywana jest za pomocą czujników magnetycznych, które reagują na antyciała. Czułość urządzenia pozwala na wykrywanie stężenia od 0 do 50 nanogramów na milimetr sześcienny śliny.

Całość procesu pomiaru ma się zamykać w 3 minutach – jako że THC utrzymuje się w organizmie długo (nawet przez miesiąc), „trzeźwieć” po zapaleniu marihuany będzie się bardzo długo, przy czym oczywiście stężenie po dłuższym czasie abstynencji będzie bardzo niskie.

„Marychomat” ma trafić na rynek za kilka lat – w międzyczasie stany, które zalegalizowały palenie zioła będą mogły przygotować się prawnie na jego stosowanie, ustalając między innymi maksymalne dopuszczalne stężenie substancji. Problemem tutaj mogą być różne reakcje poszczególnych osób na THC, objawiające się odbiegającymi mocno od siebie objawami i wpływaniem na zdolność koncentracji.

Jak chwalą się naukowcy, urządzenie można także we w miarę prosty sposób przystosować do wykrywania obecności innych substancji, takich jak morfina, heroina czy amfetamina.

Kto wie, być może z czasem pojawią się nawet gadżety w typie opaski BACtrack Skyn, tylko zamiast stężenia alkoholu mierzących stopień najarania się trawką.

Waszym zdaniem jazda samochodem po zapaleniu skręta jest niebezpieczna?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele