25.07.2018 15:07

Australijska poczta uczciła AC/DC serią znaczków. Zaliczyła poważną wpadkę

Stare australijskie przysłowie mówi: dobrymi chęciami autostrada do piekła wybrukowana. Projekt znaczków z okładkami albumów AC/DC wykazał dużą ignorancję projektantów w temacie zespołu.

Australijska poczta uczciła AC/DC serią znaczków. Zaliczyła poważną wpadkę
foto: CHRIS CAPSTICK/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Choć założyciele AC/DC, Angus i Malcolm Youngowie urodzili się w Szkocji, to na całym świecie kojarzeni są z Australią. Jeden z najsłynniejszych zespołów hardrockowych w dziejach rozpoczął swoją działalność w Sydney.

Trudno się dziwić, że Australijczycy są dumni z osiągnięć swoich rodaków (to nic, że niektórzy z nich naturalizowani). Muzyka „Akadaka”, jak wymawiają nazwę zespołu mieszkańcy Krainy Kangurów, jest nieodłącznym elementem jej dziedzictwa kulturowego. Australijska poczta postanowiła uczcić zespół serią znaczków pocztowych z okładkami wszystkich jego albumów, ale efekt oburzył prawdziwych fanów kapeli Angusa Younga.

Jak wiadomo, oryginalne australijskie edycje pierwszych albumów AC/DC, takich jak „High Voltage”, „Dirty Deeds Done Dirt Cheap” czy „Let There Be Rock” miały zupełnie inne okładki, niż edycje międzynarodowe, dostępne w większości krajów świata. Na znaczki pocztowe zaprojektowane przez Australia Post trafiły jednak właśnie okładki „międzynarodowe”, co oburzyło australijskich fanów zespołu, których narodowa duma została urażona.

Australijskie znaczki z okładkami płyt AC/DC

Sprawę nagłośnił portal Noise 11, w tytule artykułu bez ogródek oznajmiając: „Australijska poczta spie*doliła serię znaczków z AC/DC”. Dziennikarz w typowym dla Australijczyków, bezpośrednim stylu napisał:

"

Australia Post użyła [okładki] amerykańskiej edycji „High Voltage”, ich amerykańskiego debiutu, skompilowanego z pierwszych dwóch australijskich albumów, „High Voltage” i „TNT”, zamiast australijskiego oryginału. To znacząca wpadka, że wybraliście jedną błędną, właściwie dwie, właściwie trzy błędne okładki i sprzedajecie je jako znaczki australijskie.

Jak, do cholery, mogliście tak spieprzyć sprawę, wybierając amerykańską edycję okładki „Dirty Deeds Done Dirt Cheap”, a nie australijską edycję? Wy kompletni pieprzeni idioci!

A do tego spieprzyliście sprawę trzeci raz, [projektując znaczek] z północnoamerykańską EP [„’74 Jailbreak”], która nie ma nic wspólnego z Australią.

Żerowanie na australijskim dziedzictwie muzycznym przez Australia Post jest złe, bardzo złe. Ale kto z AC/DC to autoryzował? To mi wygląda na korporacyjną chciwość po obu stronach. "

Zestaw znaczków z okładkami płyt AC/DC, od nieszczęsnej amerykańskiej wersji „High Voltage” po najnowszy „Rock Or Bust” dostępne są na stronie shop.auspost.com.au.

Maciej Koprowicz
Tagi: Rock News AcDc