21.12.2017 15:25

Marilyn Manson: Jeśli ktoś cię molestował, powiedz to policji, a nie mediom

Rockman skomentował dyskusję na temat molestowania w Hollywood. Twierdzi, że może ona zniszczyć życie wielu niewinnych osób i odwraca uwagę publiczności od filmów

Marilyn Manson: Jeśli ktoś cię molestował, powiedz to policji, a nie mediom
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Choć w 2017 premierę miało wiele głośnych filmów, jak „Liga sprawiedliwości” czy „Ostatni Jedi”, tematem numer jeden w świecie kina w mijającym roku była, niestety, bardzo nieprzyjemna sprawa. Okazało się, że w Hollywood nagminne były przypadki molestowania seksualnego aktorek.

Nie inaczej było zresztą w świecie muzyki. Kilku znanych artystów oskarżono nawet o gwałt. Aż dwa takie przypadki zdarzyły się wśród osób związanych z Marilynem Mansonem jego były basista Twiggy Ramirez miał zgwałcić przyjaciółkę Marilyna, Jessickę Adams, a eks-narzeczona wokalisty, aktorka Rose McGowan o gwałt oskarżyła słynnego producenta filmowego Harveya Weinsteina.

Nic dziwnego, że w wywiadach Brian Warner często jest proszony o komentarz w sprawie seksualnych skandali w świecie szołbiznesu. Brytyjskiej telewizji Channel 4 powiedział, że choć potępia nadużycia seksualne, to jego zdaniem nagłaśnianie sztucznie rozdmuchiwanych afer w świecie filmu szkodzi wizerunkowi Hollywood i produkowanym tam filmom.

"

Nie chcę, by uwaga całego świata odwróciła się od artystycznego czynnika Hollywood, i by to zrujnowało filmy. To są poważne zarzuty. Zawsze są jakieś zarzuty, ale kiedy ktoś zaczyna się skarżyć na coś, co nie wydaje się tak poważne, jak prawdziwa napaść seksualna, to moim zdaniem jest to obraźliwe dla ofiar rzeczywistej napaści.

Wkurza mnie, gdy ktoś mówi: „Ktoś dał mi niestosowny prezent”. To nie to samo, co zostać skrzywdzonym. Jestem bardzo mściwą osobą, chronię ukochane osoby, a szczególnie te, z którymi jestem w związku. To nie była część naszego związku w przeszłości.

Nie chcę widzieć, jak Hollywood zamieniło się w coś, co przeszkadza w powstawaniu filmów. Nie mówię tego z braku szacunku dla osób, które składają takie skargi. Po prostu uważam, że jeśli masz coś do powiedzenia, to powinieneś powiedzieć to policji, a nie mediom. "

Manson czuje, że dyskusja na temat molestowania zbliża się do granic paranoi.

"

Nie mogę włączyć telefonu bez informacji, że ktoś jest o coś oskarżony. Może wszyscy mężczyźni są źli, a może mężczyźni nie potrafią nie robić niestosownych rzeczy. Czuję, że nie mogę nic powiedzieć, z nikim się spotkać ani spojrzeć w niewłaściwy sposób, by nie zostać oskarżony o zrobienie czegoś złego.

Myślę, że świat musi znaleźć równowagę. To właściwy sposób radzenia sobie z tego typu sytuacjami. Nie krytykuję osób, o których mówisz, mojej eks-narzeczonej. Po prostu nie podoba mi się sposób, w jaki sobie z tym radzi. Nie zgadzam się z tym całym efektem śniegowej kuli, który tutaj wystąpił. On może niepotrzebnie zniszczyć życie wielu ludziom. "

Bardzo podobne zdanie, jak Brian ma Morrissey. W wywiadzie dla „Der Spiegel” skomentował zarzuty wobec Kevina Spacey, który miał napastować nieletniego aktora. Były wokalista The Smiths stwierdził, że wiele rzekomych ofiar molestowania idzie z tym do mediów, by podreperować swoją karierę, choć w rzeczywistości nie były poważnie pokrzywdzone.

Maciej Koprowicz
Tagi: Marilyn Manson Rock News