9 000 zarzutów dla pirata handlującego dostępem do kont z grami. Grozi mu 5 lat więzienia

AKTUALIZACJA 06.02.2020 06.02.2020 13:45
AKTUALIZACJA 06.02.2020 06.02.2020 13:45

W znanym serwisie aukcyjnym przez lata można było trafić na podejrzanie tanie gry, w tym gorące nowości, oferowane nawet za 10% wartości rynkowej. Nielegalna działalność piratów osiągnęła imponujące rozmiary.

Fot. gracz naśmiewa się z przegranej drugiego gracza|undefined

Producenci konsol, podobnie jak producenci drukarek, oferują zazwyczaj swój sprzęt poniżej kosztów produkcji. Wiedzą bowiem, że stratę odbiją sobie z nawiązką sprzedając materiały eksploatacyjne w postaci atramentów lub tonerów oraz gier.

Dość wysokie ceny tytułów konsolowych sprawiają, że gracze szukają czasem „alternatywnych” sposobów na cieszenie się upragnioną grą. W zamierzchłych czasach oznaczało to fizyczne przerabianie konsoli, by mogła odczytywać pirackie kopie płyt. W erze dystrybucji cyfrowej sposoby na „oszczędności” się zmieniają. Już za kilkanaście złotych można było kupić dostęp do konta, do którego przypisana była gra.

Po zalogowaniu się na nie na swojej konsoli i pobraniu tytułu był on widoczny także dla konta głównego. Wystarczyło więc po wszystkich skasować tymczasowy profil, żeby móc bez dalszych przeszkód grać. Pirat mógł sprzedawać dostęp do tej samej gry wielokrotnie różnym klientom.

Przeczytaj także

Jak się okazało, handel dostępem do kont z grami przyjął w Polsce ogromne rozmiary. Już w 2018 roku Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Piekarach Śląskich zatrzymał 24-latka, który zarabiał na tym procederze przez cztery lata. Straty dla producentów zostały oszacowane na milion złotych.

9 000 zarzutów za sprzedaż dostępu do kont z grami. 24-latek może trafić do więzienia na 5 lat

Zarówno Microsoft, jak i Sony bardzo niechętnie wypowiadają się w kwestii handlu kontami z grami. Być może właśnie z tego powodu nazwa żadnego z producentów nie pojawia się w oficjalnym komunikacie policji dotyczącym aresztowania podejrzanego w 2018 roku.

W wyniku przestępstwa poszkodowana firma wyceniła straty na blisko milion złotych. Zebrany w trakcie dochodzenia materiał dowodowy pozwolił przedstawić podejrzanemu 24-latkowi blisko 7 tysięcy zarzutów. Było to możliwe dzięki skrupulatnemu zbieraniu materiału dowodowego oraz współpracy z Wydziałem do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Jak się okazało, w dalszym śledztwie odkryto nowe fakty, co pozwoliło rozszerzyć akt oskarżenia o kolejne 2 000 zarzutów.

Z ustaleń piekarskich policjantów wynika, że mężczyzna kupował gry w wersjach elektronicznych, po czym sprzedawał je wraz z dostępem do konta poprzez aukcje internetowe. W 2018 roku ten sam podejrzany usłyszał blisko 2 tysiące zarzutów dotyczących nielegalnego rozpowszechniania gier w wersji elektronicznej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Wówczas na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono ponad 130 tys. zł. Wszystkich czynów mężczyzna dopuścił się w latach 2014-2018.

Sprawą pirata zajął się sąd. Ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych przewiduje za czyny, do których się dopuścił, nawet 5 lat więzienia.

Zobacz także: Zarzuty dla sprzedawcy profili z grami na Allegro