30.08.2018 11:00

Fotoradary nie potrafią wystawiać mandatów autom elektrycznym

Preferencje dla właścicieli aut elektrycznych mogą przyjmować różne oblicza – na Zachodzie to dopłaty do zakupu samochodu, w Polsce zwolnienie z otrzymywania mandatów z fotoradarów.

Fotoradary nie potrafią wystawiać mandatów autom elektrycznym
foto: Panek, CC BY-SA 3.0

Oficjalnie nikt nie stawia właścicieli „elektryków” ponad prawem – wygląda na to, że doszło do szczęśliwego dla nich zbiegu okoliczności.

Siecią fotoradarów zarządza w Polsce system CANARD – on, po zrobieniu zdjęcia zbyt szybko poruszającemu się pojazdowi, rozpoznaje numer tablicy rejestracyjnej i wysyła zapytanie do CEPiK z prośbą o zidentyfikowanie właściciela przekraczającego prędkość auta.

Rozwiązanie działa prawidłowo w zdecydowanej większości przypadków, o czym mogą zaświadczyć osoby, które znalazły w skrzynce pocztowej przesyłkę z mandatem. Jeśli jednak okaże się, że zapytanie dotyczy samochodu elektrycznego – CEPiK nie jest w stanie odpowiedzieć.

Wynika to najprawdopodobniej z wprowadzania jako pojemności silnika ciągu znaków „— — — ”. algorytmy CEPiK na takie dane odpowiadają komunikatem „auto nieznane, legalnie zarejestrowane”, lub wprost informuje o braku danych. Auto elektryczne rozpoznawane jest prze to jako operacyjny samochód służb, który mandatów nie otrzymuje.

Samochody elektryczne nie dostają mandatów z fotoradarów

Jak donosi „Puls Biznesu”, sprawa jest bardzo dobrze znana właścicielom samochodów na prąd – jeden z właścicieli Tesli pochwalił się gazecie, że nie zwalnia przy fotoradarach od czterech lat i nie dostał nawet jednego mandatu.

Rewelacje o przypadkowym immunitecie „elektryków” na mandaty potwierdzają także wypożyczalnie samochodów elektrycznych, które przyznają, że nie dostają mandatów za zbyt szybką jazdę swoich klientów. A pamiętać trzeba, że samochód z wypożyczalni podkręca fantazję drogową kierujących – dowodem jest turysta, który wypożyczył sobie Lamborgini Huracan i w 4 godziny nabił z fotoradarów mandaty na kwotę 170 000 zł.

Nie wiadomo, kiedy luka w systemie fotoradarów zostanie załatana – urzędnicy oficjalnie nic na ten temat nie wiedzą, a nawet gdy rozpoczną się prace nad poprawkami, mogą potrwać długo. Nie wiadomo również, czy po naprawieniu CEPiK zostaną przeanalizowane archiwalne przypadki i czy zaległe mandaty trafią jednak do kierowców aut elektrycznych.

Jaki samochód wolicie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Duperele