Amber Heard twierdzi, że wynik rozprawy przeciwko Deppowi powinien zostać "wyrzucony przez okno"
W jednym z najbardziej spodziewanych ruchów w historii rozpraw sądowych, Amber Heard i jej prawnicy postanowili złożyć apelację dotyczącą werdyktu w sprawie przeciwko jej byłemu mężowi, Johnny'emu Deppowi.
Saga Depp v Heard nadal trwa - aktorka złożyła apelację
Zaledwie miesiąc po ogłoszeniu werdyktu w rozprawie między Deppem a Heard, były gwiazdor "Piratów z Karaibów" musi się szykować do kolejnej rundy bitwy prawnej - jak podaje bowiem Deadline, aktorka znana z "Aquamana" zapowiada apelację.
Jak czytamy w memorandum, które wpłynęło do sądu okręgowego w Wirginii, gdzie odbywała się rozprawa:
Ze wszystkich powodów napisanych powyżej, a także poniżej, panna Heard prosi sąd o odwołanie wyniku rozprawy przeciwko pannie Heard, unieważnienie pozwu lub ponowne przeprowadzenie rozprawy sądowej.
Niemalże od początku było wiadomo, że niezależnie od werdyktu sprawy, druga strona będzie się odwoływała od wyniku - prawnicy Heard dość szybko zareagowali na niepomyślny przebieg przesłuchań i jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu (1 czerwca) złożyli kontr pozew opiewający na 100 milionów dolarów.
Co ciekawe, Heard i jej prawnicy w memorandum postanowili zaatakować ławę przysięgłych:
Panna Heard prosi również sąd o przeprowadzenie śledztwa w sprawie potencjalnych błędów popełnionych przez ławników, a następnie podjęcie odpowiednich kroków w zależności od wyniku wspomnianego śledztwa.
43-stronnicowy dokument wymierzony w ławę przysięgłych to dość agresywna zagrywka ze strony Heard i jej prawników, ale z drugiej strony łapią się chyba czego tylko mogą. Na razie Depp i jego reprezentanci nie skomentowali obrotu sprawy w żaden sposób. Krótko mówiąc, cyrku medialnego w tej sprawie jeszcze nie koniec.