Nie żyje legendarny aktor z filmów grozy, Clu Gulager. Gwiazdor "Powrotu żywych trupów" miał 93 lata
Nie żyje Clu Gulager, znany amerykański aktor filmowy i telewizyjny. Tak jak wspomnieliśmy wyżej, aktor był najbardziej znany ze swoich ról w horrorach, aczkolwiek wystąpił też m.in. u Tarantino.
Nie żyje Clu Gulager, znany aktor z horrorów
Jak podaje portal Deadline, 5 sierpnia 2022 roku odszedł Clu Gulager. Był amerykańskim aktorem filmowym i telewizyjnym z ponad 70-letnim stażem pracy. O śmierci aktora poinformowała jego rodzina za pomocą social mediów. Gulager zmarł z przyczyn naturalnych w wieku 93 lat.
Aktor urodził się 16 listopada 1928 roku w Holdenville w Oklahomie jako William Martin Gulager. Był synem Johna Delancy'ego Gulagera - aktora, który po latach zmienił branżę i został prawnikiem. Powiązany z Czirokezami, Gulager zaczął używać swojego rdzennego pseudonimu Clu w działalności artystycznej (ten wziął się natomiast od nazwy ptaka clu-clu, znanego też jako jaskółczak modry).
Przed kamerami zadebiutował w 1955 roku w serialu "Omnibus". Pierwsza dekada kariery Gulagera to występy w teatrach telewizji i takich serialach, jak "West Point", "Black Saddle", "Poszukiwany: żywy lub martwy", "Nietykalni", "Riverboat", "Alfred Hitchcock przedstawia", "The Defenders", "Spotkanie z Alfredem Hitchcockiem", "Doktor Kildare" czy "Wagon Train". Natomiast pierwszym filmem z udziałem Gulagera był dramat kryminalny "Zabójcy" z 1964 roku.
Gulager przez część swojej kariery był niemalże ikoną horrorów. Grał w znanych i mniej znanych filmach grozy, między innymi takich produkcjach, jak "Inicjacja", "Powrót żywych trupów", "Masakra na London Bridge", "Koszmar z ulicy Wiązów 2: Zemsta Freddy'ego", a także "Myśliwska krew", "Od szeptu w krzyk", "Śmierć w miękkim futerku", "Teen Vamp", "Władca lalek 5: Ostatnia walka", seria "Krwawa uczta", "Pirania 3DD", czy "Children of the Corn: Runaway" (te dwa ostatnie wyreżyserował jego syn, John Gulager).
Łącznie wystąpił w prawie 170 produkcjach filmowych, serialowych i teatralnych. Jego karierę zamyka występ w "Pewnego razu... w Hollywood" Quentina Tarantino.