Gwiazdor "Harry'ego Pottera" o kulisach kręcenia serii: "To było żenujące"

AKTUALIZACJA 15.03.2021 15.03.2021 12:31
AKTUALIZACJA 15.03.2021 15.03.2021 12:31

Gwiazdor "Harry'ego Pottera" - Rupert Grint zdradził, czego najbardziej żałuje z czasów kręcenia serii. Okazuje się, że chodzi o pewien "żenujący" szczegół.

Harry Potter i Czara ognia -  Daniel Radcliffe, Rupert Grint
Fot. Everett Collection/East News

Rupet Grint, czyli odtwórca Rona Weasleya z "Harry'ego Pottera" dołączył do swoich kolegów z planu, by z okazji zbliżającego się 20-lecia pierwszej części serii, wspomnieć, czego najbardziej żałuje z okresu, gdy wcielał się w rudego czarodzieja.

"Harry Potter" - czego  Rupert Grint żałuje z czasów kręcenia serii?

Pod koniec 2021 roku minie dokładnie 20 lat, gdy świat po raz pierwszy zobaczył filmową adaptację słynnej serii autorstwa J.K. Rowling opowiadającej o przygodach młodego czarodzieja. Chociaż w tytułowego bohatera wcielił się Daniel Radcliffe, pozostała część dziecięcej obsady również zdobyła niemałą popularność i do dziś chętnie wchodzi w interakcję z fanami serii, by zdradzić sekrety z planu zdjęciowego.

Polecamy

Dla niektórych młodych aktorów praca na planie "Harry'ego Pottera" była sporym wycinkiem ich życia - filmy o Chłopcu, który przeżył, produkowano do roku 2021, a więc przez 10 lat. Odtwórcy młodocianych czarodziejów rośli więc wraz ze swoimi bohaterami, przeżywając z nimi okres nastoletni. A jak często w przypadku nastolatków bywa, dokonywali decyzji, których z perspektywy czasu się wstydzą. Tak właśnie było w przypadku Ruperta Grinta.

Polecamy

Gwiazdor "Harry'ego Pottera" w podcaście Armchair Expert opowiedział o tym, czego najbardziej żałuje z okresu kręcenia serii.

Na pewno były jakieś niezręczne etapy. Moje włosy w czwartej części są jednym to coś, czego najbardziej żałuję. Sięgały do ramion, nie wiem, miałem włosy dotąd. Myślę, że każdy przechodził fazę posiadania naprawdę długich piór. Twórcom się to podobało. Że to trochę "czarodziejskie". Przed kamerą w pewnym sensie przeszliśmy przez swego rodzaju okres dojrzewania... To było bardzo żałosne.

Cóż, fryzura Grinta z filmu "Harry Potter i Czara ognia" może nie jest zbyt wyjściowa, ale nie zapominajmy, że w tej samej produkcji aktor wystąpił w dziwnym stroju wieczorowym, który Ron założył na Bal Bożonarodzeniowy. Ciężko powiedzieć, co wywołuje większe zażenowanie... 

Polecamy