` Star Wars - Chewbacca oszukiwał w Dejarik? - Antyradio

"Gwiezdne Wojny": czy Chewbacca oszukiwał podczas gry w Holoszachy? Gwiazdor serii skomentował sprawę

AKTUALIZACJA 10.01.2020 10.01.2020 12:14
AKTUALIZACJA 10.01.2020 10.01.2020 12:14

Film "Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie" nawiązał do wielu smaczków z całej sagi "Star Wars". Jednym z nich była kwestia uczciwości Chewiego podczas gry w Dejarik.

Fot. Gwiezdne wojny: Nowa nadzieja|undefined

19 grudnia 2019 roku zadebiutował IX epizod "Gwiezdnych Wojen", który był pożegnaniem z całą sagą budowaną od ponad 40 lat. J.J.Abrams postanowił zamieścić w swoim filmie jak najwięcej odniesień do wszystkich części historii Skywalkerów. Poruszył również spór stary jak same "Gwiezdne Wojny" - czy Chewbacca oszukiwał podczas gry w Dejarik.

"Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie" - czy Chewbacca oszukiwał podczas gry w Holoszachy?

Chewie to niezastąpiony kompan Hana Solo, który niejednokrotnie udowodnił, że nie tylko jest świetnym pilotem, ale równie dobrym wojownikiem i mechanikiem. Ma jeszcze jeden atut - jest mistrzem Dejarik - planszówki zwanej potocznie Holoszachami. Chodzi o grę, która dostarczała rozrywki na pokładzie Sokoła Millenium, kilkukrotnie przewijającą się przez całą sagę. W IV epizodzie Han Solo zasugerował, że zwycięstwa są zasługą ogromnej siły przedstawicieli gatunku, do którego należy Chewie.

Z tego powodu niektórzy fani uznali, że bohater w rzeczywistości zastrasza swoich przeciwników, a przy okazji kantuje podczas rozgrywek w Dejarik. W IX epizodzie widzimy jak Poe i Finn połączyli siły, by ograć Wookiego. Bezowocnie. W pewnym momencie bohaterowie zaczęli się zastanawiać, czy Chewie przypadkiem nie oszukuje.

Przeczytaj także

To samo pytanie zostało postawione przez The Hollywood Reporter Jonasowi Suotamo, który wciela się w Chewbaccę w nowej trylogii. Co odpowiedział aktor?

Cóż, w ciągu wielu lat Chewie doszedł do wniosku, że wygrywanie w tej grze udowadnia wszystkim wokół, kto rządzi na pokładzie Sokoła. Dla niego ważne jest, by wygrać za wszelką cenę. Niech to będzie moje ostatnie słowo w tym temacie.

Suotamo nie odpowiedział otwarcie na zadane pytanie, ale zasugerował, że drugi pilot Sokoła Millenium rzeczywiście mógł posuwać się do nieczystych zagrań, by osiągnąć swój cel. Nie zapominajmy, że mimo dobrego serca, przez kilka dekad zadawał się z rozmaitymi kosmicznymi awanturnikami i łajdakami na czele z Hanem Solo. Parał się w końcu przemytem, więc kantowanie mogło mu wejść w krew.

Przeczytaj także

Wygląda więc na to, że spór fanów "Gwiezdnych Wojen" w tym przypadku został nierozstrzygnięty. Czy Chewbacca powróci w kolejnych produkcjach sygnowanych logo "Star Wars"? Trudno powiedzieć. W IX epizodzie poświecono mu tyle czasu ekranowego, że nawet jeśli nigdy się to nie stanie, fani Wookiego powinni być usatysfakcjonowani.

Przeczytaj także

Zobacz też: Czy Chewbacca zjada Porgi w „Ostatnich Jedi”?