Horror o zombie walczących z Indianami, „Blood Quantum” znienacka trafił do serwisów VOD

AKTUALIZACJA 29.04.2020 29.04.2020 15:17
AKTUALIZACJA 29.04.2020 29.04.2020 15:17

„Blood Quantum”, nietypowy horror, w którym rdzenni mieszkańcy Kanady walczą z chordami zombie znienacka trafił na platformę streamingową Shudder, należącą do stacji AMC.

„Blood Quantum” to opowieść o rdzennych mieszkańcach Kanady, którzy jako jedyni nie zostają zarażeni groźnym wirusem, który zmienia innych ludzi w krwiożercze zombie. Bohaterowie będą musieli stoczyć walkę z groźnym przeciwnikiem i za wszelką cenę utrzymać się przy życiu.

Przeczytaj także

Menadżer platformy Shudder, Craig Engler zdradził, że choć spodziewano się, że film będzie na czasie, gdy kupowano go w zeszłym roku, nie zakładał, że jego fabuła tak mocno będzie oddawać bieżące nastroje.

Tematy izolacji, strachu przed zarażeniem oraz walka ludzkości ze skutkami globalnego wirusa,  które podejmowane są w filmie „Blood Quantum”, wybrzmiewają teraz bardziej niż kiedykolwiek – zdradził Engler. 

Film, który zadebiutował w sekcji Midnight Madness festiwalu filmowego w Toronto, miał pierwotnie trafić do kin, jednak z powodu panującej pandemii i zamknięcia obiektów kultury, zdecydowano się wypuścić go na platformę streamigową.  

Przeczytaj także

„Blood Quantum” – fabuła 

Mieszkańcy rezerwatu Red Crown, przedstawiciele rdzennego rodu Mi’gmaq muszą stawić czoła groźnemu wrogowi, gdy okazuje się, że w wyniku nietypowej zarazy zmarli wracają do życia. Szef plemienia musi stawić czoła hordom zombie, aby uratować swoich pobratymców.

Jak czytamy w oficjalnym opisie fabuły, przygotowanym przez organizatorów polskiego festiwalu kina gatunkowego Splat! Film Fest, podczas którego prezentowano w Warszawie i Lublinie film:

Gdy wydawać by się mogło, że na temat zombie powiedziano już wszystko, Jeff Barnaby oddaje głos postkolonialnej społeczności Ameryki Północnej. Reżyser stawia na wolne tempo, surowy klimat i ekspozycję rodzinnych relacji oraz napięć. Ponurą atmosferę z łatwością jednak przełamuje kolejnymi widowiskowymi sposobami na eksterminację nieumarłych.Sam tytuł rzuca zupełnie inne światło na historię. Termin „blood quantum” odnosi się do prawa indiańskiej krwi stosowanego w czasach kolonialnych, by określić tożsamość i ułatwić segregację amerykańskich Indian.

 

„Blood Quantum” – zwiastun

Zwiastun filmu, zapowiadający krwawą zabawę, prezentuje się następująco:

„Blood Quantum” – ekipa 

Film powstał pod okiem Jeffa Barnaby’ego, reżysera i scenarzysty, który sam jest przedstawiciele plemienia o którym opowiada produkcja. Jako członek plemienia Mi’gmaq, zamieszkującego północne tereny Kanady, chce swoimi filmami gatunkowymi przybliżyć codzienne życie przedstawicieli swojej grupy. Jego poprzedni film – „Ryhmes for Young Ghouls” już zdobył w pewnych kręgach status kultowego.

Czytaj także: Mężczyzna, który wypchał Wielką Stopę. Zobacz zwiastun dokumentu "Big Fur: A Wild Love Story"