R2-D2 po raz pierwszy przemówił ludzkim głosem. Jak wygląda seria „Star Wars” z perspektywy droida?
R2-D2 słynie ze swojej zadziorności i charakterystycznych dźwięków, za pomocą których porozumiewa się ze światem. W komiksie „Star Wars: Poe Dameron” w końcu mamy okazję poznać wypowiadane przez droida zdania.
„Gwiezdne Wojny” to nie typowa seria. Co najmniej dwójka bohaterów zyskała sympatię widzów, mimo że kompletnie nie wiadomo, co te postacie mówią. Jednym z nich jest oczywiście Chewbacca, którego język starał się rozszyfrować wcielający się w Wookiego Joonas Suotamo. Chewie przynajmniej przekazuje swoje intencje za pomocą intonacji, gestów i mimiki. Prawdziwą zagadką przez lata był R2-D2, który porozumiewa się ze światem za pomocą pisków, gwizdów i elektronicznych dźwięków. 28. numer komiksu „Star Wars: Poe Dameron” daje okazję fanom sagi na poznanie myśli droida.
„Star Wars: Poe Dameron” #28 - co mówi R2-D2?
Miłośnicy „Gwiezdnych Wojen” od ponad 40 lat zachodzą w głowę, co mówi R2-D2. Kontekst jego wypowiedzi można jedynie wywnioskować z odpowiedzi wiernego kompana C3-PO, dla którego język Artoo nie jest niczym skomplikowanym. W końcu złoty droid zna 6 milionów form komunikacji.
Komiks ułatwia zgłębienie przemyśleń małego robota. Numer zaczyna się od konwersacji na temat wydarzeń, na które zabrakło miejsca w filmie „Przebudzenie Mocy”. Niezidentyfikowane osoby rozmawiają o ataku Rebeliantów na bazę Starkiller. Pojawiają się szczegóły walki z Pierwszym Porządkiem, których nie widzieliśmy na ekranie. Początkowo może się wydawać, że to rozmowa Luke'a i Lei, którzy porozumiewają się za pośrednictwem Mocy. Opowieść przerwa jednak C3-PO i czytelnik odkrywa, że konwersację prowadzili ze sobą R2-D2 i BB-8.
Dzięki kilku pierwszym stronom komiksu „Star Wars: Poe Dameron”, czytelnik ma szansę zobaczyć jakim językiem posługują się droidy oraz poznać ich osobowość. Okazuje się, że roboty weszły w relację uczeń-mistrz. Przestraszony, ale skory do walki BB-8 zachowuje się jak młodzieniec, który szuka w legendarnym droidzie swojego mentora. Artoo wydaje się być stateczny, ale wciąż gotowy na kolejne poświęcenia dla dobra galaktyki. Z namaszczeniem mówi o Lei, Luke'u i Hanie. Chętnie dzieli się z młodszym kolegą wojennymi doświadczeniami i w pewnym sensie przekazuje mu swoje dziedzictwo. Jedną z podstawowych zasad Artoo jest nadzieja, która przejawia się przez wszystkie trylogie „Star Wars”.
Czy wątek relacji droidów będzie kontynuowany w IX epizodzie sagi? Przekonamy się dopiero w grudniu 2019 roku, kiedy film trafi do kin.