Obi-Wan Kenobi okłamuje funkcjonariuszy i unika mandatu za złamanie zakazu przemieszczania się [WIDEO]
Przerażające wieści z Tatooine - funkcjonariusze próbowali zatrzymać starszego mężczyznę, który podróżował z nastolatkiem i dwoma droidami do kantyny w Mos Eisley, chociaż cała planeta jest objęta obostrzeniami Imperium dot. pandemii.
Do międzygalaktycznego Holonetu trafiło nagranie z próby zatrzymania staruszka i jego towarzyszy. Chociaż grupa podróżująca starym ścigaczem pustynnym nie miała przy sobie żadnego dowodu na wyjście z domów w celach "niezbędnych do życia", to zostali puszczeni wolno. Niedługo po incydencie zidentyfikowano starszego mężczyznę - okazało się, że był to sam Obi-Wan Kenobi, słynny zbrodniarz wojenny należący niegdyś do Zakonu Jedi.
Znany zbrodniarz uniknął mandatu po wyjściu z domu w czasie obostrzeń
Według relacji świadków, Kenobi w jakiś sposób oszukał sierżanta M-Riusha Doopa, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia i zgubił trop służb porządkowych na Tatooine. Miejmy nadzieję, że mistrz Jedi nie zmierza udać się na Gwiazdę Śmierci, aby w jakiś sposób ją zniszczyć od środka, a obecny z nim nastolatek nie okaże się być największym bohaterem Rebelii.
Poniżej możecie zobaczyć szokujące nagranie incydentu z udziałem grupy Kenobiego i grupy szturmowców:
Jak dowiadujemy się nieoficjalnie od naszych wielu informatorów z imperialnego wojska, szturmowcami obecnymi podczas incydentu zajmie się sam lord Vader. Za kilka minut prawdopodobnie poinformujemy was o niespodziewanej śmierci kilku chłopców w bieli, którzy zginęli z powodu uduszenia.
Obecne miejsce pobytu "Negocjatora", droidów i nastolatka z dziwną fryzurą jest nieznane. Plotkuje się, że zdążyli opuścić planetę z pomocą nieznanego szmuglera i jego kolegi, przerośniętego pieska.