David Fincher szykuje nowy film w stylu "Siedem". Michael Fassbender jako "The Killer"
David Fincher wraz ze scenarzystą "Siedem" przeniesie na ekran powieść graficzną pt. "The Killer". W głównej roli ma wystąpić Michael Fassbender. Film powstanie w ramach kontraktu reżysera z Netflix.
News, który kilkanaście godzin temu pojawił się na łamach "The Hollywood Reporter", należy do tych, w których dosłownie wszystko jest dobrą wiadomością. Naprawdę trudno ocenić, która część informacji o nowym filmie Finchera, jest najbardziej ekscytująca - czy to, że reżyser "Fight Clubu" i "Zodiaka" powraca do tematyki, w której jest najlepszą wersją siebie, czy to, że adaptację powieści graficznej "The Killer" napisze scenarzysta "Siedem", czy też to, że w roli głównej najprawdopodobniej zobaczymy genialnego Michaela Fassbendera. A wszystko to we współpracy z gigantem streamingowym Netflix, który daje Fincherowi pełną swobodę twórczą. Jeśli to sen, proszę, nie budźcie mnie do premiery.
David Fincher powraca w starym stylu
Możecie mówić, co chcecie, o wyjątkowości filmu "Mank" i o tym, jak zdominuje tegoroczne Oscary. Szczerze mu tego życzę, jednak prawda jest taka, że reżyser filmu o filmowcu tworzącym "Obywatela Kane'a" to nie David Fincher, którego fani znają i kochają najbardziej.
Reżyser takich obrazów jak "Siedem", "Podziemny krąg", "Zodiak" czy "Zaginiona dziewczyna" przyzwyczaił swoich miłośników do mrocznego, dusznego klimatu, brutalnej przemocy, wymyślnych i przerażających zbrodni oraz zwrotów akcji, które rozwalają mózg. I choć ciężkim grzechem kinomana byłoby nazwanie filmów "Social Network" czy "Mank" złymi, to nie są to tematy, jakich oczekujemy od twórcy "Gry".
Dlatego właśnie wieść o tym, że David Fincher po 14 latach postanowił wrócić do projektu "The Killer" i zrealizować go wspólnie z Andrew Kevinem Walkerem, jest tak fantastyczna.
"The Killer": o czym opowie nowy film Finchera?
"The Killer" to opowieść o bezlitosnym płatnym zabójcy, który przechodzi kryzys egzystencjalny, gdy uświadamia sobie, że świat funkcjonuje bez żadnego moralnego kompasu. Autorem pierwowzoru, wydawanego w Polsce pod tytułem "Zabójca", jest francuski twórca Alexis Nolent. Jego seria komiksów charakteryzuje się klasycznym stylem noir - nieśpiesznym tempem, mrokiem i narracją prowadzoną przez tytułowego bohatera w formie monologów.
Kiedy w 2007 roku David Fincher po raz pierwszy sięgnął po "Zabójcę", projekt trafił do wytwórni Paramount, w której miał być realizowany z udziałem Brada Pitta (gwiazdy "Siedem" i "Fight Clubu"). Produkcja utknęła jednak na etapie developmentu i nigdy nie doszła do skutku. Teraz reżyserowi udało się przenieść ją do Netflixa, z którym podpisał wieloletni kontrakt. Producentem został Cean Chaffin. W roli głównej ma wystąpić Michael Fassbender, który swoim talentem aktorskim olśniewał w filmach "Wstyd", "Głód", "Zniewolony" czy "Bękarty wojny".
Zdjęcia do filmu "The Killer" mają rozpocząć się we wrześniu 2021 roku.