Nowy polski hit filmowy. Prawie 10 mln widzów w jeden weekend
Polskie produkcje czasem potrafią zadziwić skrywanym potencjałem. Nawet jeśli nie będzie to wyjątkowo ambitna produkcja, lecz jedynie coś lekkiego, w sam raz na leniwe popołudnie… to ostatecznie może to być wielkim hitem. Właśnie tak było w przypadku „Nic na siłę”.
Wcześniej pisaliśmy choćby o tym, że film o młodym polskim youtuberze stał się hitem, który szybko podbił kina i niedługo po premierze już zarobił krocie. Jednak to nie koniec, bo takich niespodzianek jest więcej. Kolejnym wielkim hitem okazał się być film „Nic na siłę”, gdyż jego popularność jest zaskakująco duża.
Mamy kolejny polski hit?
Mówimy tu o ogólnym sukcesie, lecz nie da się ukryć, że to m.in. okres świątecznego weekendu okazał się być wyraźnym impulsem do oglądania „Nic na siłę”. Konkretniej mówiąc chodzi o to, że polską produkcję obejrzało mniej więcej 9,5 mln widzów!
To naprawdę ładna liczba, najpewniej przepełniająca twórców dumą. Jakby tego było mało, media zaczęła zwracać uwagę na to, że film okazał się niemal tak popularny, jak np. „Znachor”. Chodzi o zaznaczenie tego, iż „Nic na siłę” stało się jednym z największych przebojów z naszego kraju, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem na Netfliksie.
„Znachor” jest sensownym skojarzeniem, bo w zeszłym roku cieszył się imponującą oglądalnością, a premierowy weekend zebrał niemal 12 mln widzów. Później zjawisko było jeszcze nakręcane przez dobre recenzje.
Oczywiście pozostaje jeszcze jedna kwestia, o której musimy wspomnieć… Tak, „Nic na siłę” to jedynie romantyczna komedia, a więc coś mniej ambitnego niż np. wspomniany „Znachor”. Ponadto są krytycy, którzy nie byli zadowoleni z „Nic na siłę” i wypowiadali się o produkcji w negatywnym tonie.
Quiz: Rozpoznasz po kadrze kultowe polskie seriale?
Źródło: Antyradio/Netflix
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!