Sukces "Super Mario" to zaledwie początek. Nintendo szykuje kolejne filmowe adaptacje swoich hitów
Wygląda na to, że Mario i Luigi otworzyli puszkę Pandory - Nintendo ma już więcej planów na kolejne filmowe projekty związane ze swoimi postaciami.
Super Mario Bros. to zaledwie początek - Nintendo ma już plany na kolejne filmy
Historia filmowych adaptacji gier wideo jest długa, ale dość bolesna dla wszystkich zaangażowanych osób. Ciepło wspominane są może "Tomb Raidery" z Angeliną Jolie, "Detektyw Pikachu" był nieźle przyjęty, a teraz serca widzów podbija "The Last of Us" od HBO i "Super Mario Bros. Film".
I chociaż większość fanów i osób postronnych była nastawiona dość sceptycznie przed zobaczeniem pierwszego zwiastuna "Super Mario", to film zadebiutował ze świetnymi notami od widzów (i znacznie słabszymi od krytyków) i przede wszystkim zarobił mnóstwo kasy - mówimy tutaj o ponad 850 milionach dolarów ze sprzedaży biletów w box-office.
To oczywiście sprawia, że filmowy "Mario" jest teraz najlepiej zarabiającym filmem na podstawie gier wideo w historii, jedną z najlepiej zarabiających animacji w historii i właściwie ma zagwarantowaną kontynuację, a może i nawet potencjalne spin-offy - większość obsady jest bowiem zainteresowana powrotem do świata grzybów i długich rur.
Niedawno głos w sprawie przyszłości zabrał głos legendarny twórca gier wideo (a teraz i jeden z szefów Nintendo) Shigeru Miyamoto, który na łamach Nihon Keizai Shimbun powiedział jasno, że:
Bez cienia wątpliwości powstaną kolejne filmy od Nintendo.
Miyamoto oczywiście nie chciał rzucać słów na wiatr, więc nie zdradził, które serie mogą się doczekać filmowych wersji, ale skoro zaczęliśmy od Mario, to pod względem popularności następne w kolejce są pewnie Legend of Zelda i Metroid. No i oczywiście Animal Crossing albo Nintendogs, ale z tych produkcji dość trudno byłoby zrobić filmy.
My na razie musimy poczekać jeszcze na premierę "Super Mario Bros." w polskich kinach - oficjalnie film pojawi się 26 maja 2023 roku, aczkolwiek polecamy sprawdzać repertuary swoich lokalnych placówek, bo wiele z nich oferuje już przedpremierowe pokazy.