Ten klasyk komedii PRL nie podobał się cenzurze. Do kosza miała trafić 1/4 filmu
Odkryj kulisy walki Stanisława Barei z cenzurą PRL-u o kultowy film "Miś". Wiele słynnych scen miało nigdy nie trafić na ekran.
- Nie ma chyba słynniejszej komedii z PRL-u niż kultowy "Miś". Mało brakowało, a nie zobaczylibyśmy wielu słynnych scen.
- Cenzura ówczesnej władzy nie była przychylnie nastawiona do około 1/4 filmu. Zażądano, by wyciąć wiele istotnych fragmentów.
- Na szczęście lekka zmiana polityczna sprawiła, że Stanisław Bareja mógł wydać swój film w niemal niezmienionej wersji.
Cenzura PRL kontra Bareja: wielka walka o "Misia"
"Miś" w reżyserii Stanisława Barei to jedna z najbardziej kultowych polskich komedii, która w satyryczny sposób ukazuje absurdy życia w PRL-u. Jednak zanim film trafił na ekrany kin, musiał przejść przez sito cenzury, która miała istotny wpływ na jego ostateczny kształt.
Jak przypomina Radio ZET, po zakończeniu produkcji "Misia" w 1980 roku Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk zgłosił zastrzeżenia do ponad 30 scen z filmu. Stanisław Bareja oszacował, że łączna długość zakwestionowanych fragmentów wynosiła około 700 metrów taśmy filmowej, co stanowiło jedną czwartą całego filmu. Cenzorzy mieli zastrzeżenia do wielu fragmentów, między innymi:
- kupowania mięsa w kiosku,
- obiadu w barze mlecznym,
- wręczania paszportu,
- występu estradowego.
Ponadto nie podobały się im zdania takie jak "Film jest najważniejszą ze sztuk", "To jest miś na skalę naszych możliwości" czy "Słuszną linię ma nasza władza".
Quiz: Quiz z kina PRL. Nie ma szans, że zdobędziesz 80%
Jak Bareja uratował "Misia" przed cenzurą?
Podczas kolaudacji we wrześniu 1980 roku, wiceminister kultury i sztuki Antoni Juniewicz zgłosił kilkanaście scen do usunięcia lub przemontowania. Najwięcej kontrowersji wzbudziły dekoracja dziedzica Pruskiego biało-czerwoną szarfą, parodia Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu, czy końcowa sekwencja z monologiem postaci granej przez Stanisława Tyma. Bareja stanowczo bronił swojego dzieła, argumentując, że każda ingerencja może zaszkodzić integralności filmu.
Mało kto odgadnie ten kultowy film po pierwszym kadrze
Jak przypomina Se.pl, sytuacja polityczna w Polsce w 1980 roku, zwłaszcza protesty sierpniowe i powstanie "Solidarności", wpłynęły na złagodzenie stanowiska cenzury. W obronie "Misia" stanął między innymi Andrzej Wajda, co dodatkowo pomogło w dopuszczeniu filmu do dystrybucji. Po ustąpieniu Edwarda Gierka z funkcji I Sekretarza PZPR, niektórzy urzędnicy odpowiedzialni za cenzurę stracili swoje stanowiska, co umożliwiło Barei wprowadzenie mniejszych poprawek i zachowanie większości oryginalnego materiału.
Dzięki determinacji reżysera, a także sprzyjającym okolicznościom politycznym, "Miś" trafił na ekrany kin w niemal niezmienionej formie. Film stał się symbolem satyry na realia PRL-u i do dziś cieszy się niesłabnącą popularnością wśród widzów.
Źródło: Antyradio/Radio ZET/se.pl/Wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!