Nie żyje Lawrence Clayton. Aktor z serialu "Homeland" był wielką gwiazdą Broadwayu

Natalia Hluzov
AKTUALIZACJA 12.11.2020 12.11.2020 10:04
AKTUALIZACJA 12.11.2020 12.11.2020 10:04

Lawrence Clayton, aktor znany z seriali "Homeland" i "Pose", zmarł po długoletniej walce z glejakiem. Miał 64 lata. Gwiazdora pożegnali przyjaciele z Broadwayu.

Lawrence Clayton, którego telewidzowie kojarzą przede wszystkim dzięki jego rolom w serialach "Homeland" i "Pose", zmarł na raka. Aktor przez dwa lata zmagał się z glejakiem. Miał 64 lata. Informację o jego śmierci potwierdziła agencja aktorska Buchwald, z którą współpracował.

Przeczytaj także

Lawrence Clayton nie żyje. Miał 64 lata

Lawrence Clayton urodził się w Północnej Karolinie 10 października 1956 roku. W serialu "Homeland" wcielał się w Admirała Jima Penningtona, zagrał też m.in. Ojczyma Praya Tella w "Pose" Ryana Murphy'ego oraz postać Munsona w "Prawie i porządku". Jego prawdziwa kariera rozwijała się jednak na scenie. Aktor debiutował w broadwayowskiej wersji "Dreamgirls" w 1981 roku, występował także w "Nędznikach" i "Jesus Christ Superstar". Jego ostatnią rolą była postać męża głównej bohaterki Celie w scenicznej adaptacji "Koloru purpury" z 2015 roku.

 

Gwiazdy Broadwayu pożegnały Lawrence'a Claytona

Aktora pożegnali przyjaciele i współpracownicy z Broadwayu. W przejmujących postach pisali o nim jako o "wielkim aktorze", "legendzie" i "mistrzowskim wokalu" oraz "wspaniałym człowieku".

Clayton zostawił po sobie żonę Lindę i syna Matthew.