Netflix zapowiada kolejne podwyżki. Platforma tłumaczy, na co potrzebuje pieniędzy
Netflix potwierdził, że ponownie podniesie ceny za abonament. Na razie tylko w wybranych krajach świata. Włodarze zdradzili, że potrzebują pieniędzy na inwestycje.
- Netflix od kilku lat drożeje i nic nie wskazuje, że będzie inaczej. Właśnie zapowiedziano kolejne podwyżki abonamentów
- Podniesienie ceny na razie nie będzie dotyczyło Polski i obejmie tylko kilka wybranych krajów. Nie oznacza to, że podwyżka nie dojdzie do nas z opóźnieniem
- Powodem podwyżki jest wciąż powiększająca się oferta Netflix. Jak zapowiedzieli szefowie, platforma potrzebuje więcej funduszy na kolejne inwestycje i rozwój serwisu
Netflix podrożeje, ale na razie nie w Polsce
Czasy, kiedy Netflix kosztował kilka złotych miesięcznie, albo dało się, całkowicie legalnie korzystać z darmowego miesiąca próbnego dawno już minęły. Obecnie za najtańszy pakiet serwisu streamingowego musimy zapłacić ponad 33 złote za miesiąc. A wszystko wskazuje na to, że ta cena wkrótce znowu wzrośnie. Jak podaje telepolis.pl, platforma zapowiedziała podwyżki. Na razie dotyczą one jedynie kilku krajów - Stanów Zjednoczonych, Kanady, Portugalii i Argentyny.
Wzrost ceny nie będzie spektakularny, ale w skali roku nie jest to też mały wydatek. Najtańszy abonament podrożeje o dolara, najdroższy o dwa dolary. Oto jak prezentuje się rozpiska nadchodzących cen za Netflix w USA:
- Plan z reklamami: z 6,99 USD do 7,99 USD miesięcznie
- Plan standardowy: z 15,49 USD do 17,99 USD miesięcznie
- Plan premium: z 22,99 USD do 24,99 USD miesięcznie.
Czy i kiedy podwyżka dotrze do Polski? Na razie nie wiadomo, ale biorąc pod uwagę panującą od kilku lat tendencję wzrostową cen za abonamenty Netflix nie tylko na świecie, ale również w naszym kraju, jest ona w dłuższej perspektywie nieunikniona. Na razie wciąż nie wdrożono w Polsce likwidacji najtańszego planu i zastąpienia go pakietem z reklamami.
Quiz: Znasz hity Netflix? Większość nie zna odpowiedzi na 1. pytanie
Netflix drożeje. Szefowie platformy się tłumaczą
O tym, że baza Netflix z roku na rok się powiększa, nie trzeba chyba nikomu mówić. Osoby, które mają do niej dostęp, zdają sobie sprawę, ile nowych tytułów tygodniowo pojawia się w serwisie. Oprócz filmów i seriali, które kiedyś były podstawą Netflix, doszły programy telewizyjne, a ostatnio również koncerty i sport - w tym transmisje walk wrestlingowych WWE. Niedawna alternatywa dla telewizji powoli się w nią zmienia.
Podwyżki w USA są pierwszymi od czasu wprowadzenia planu z reklamami w 2022 roku. Natomiast w sierpniu 2024 roku serwis podniósł ceny wszystkich pakietów w Polsce. Netflix uzasadnia je koniecznością dalszych inwestycji w kolejne pozycje w bazie oraz chęcią dostarczania większej wartości swoim subskrybentom. Analitycy rynku sugerują, że regularne podwyżki cen mogą stać się normą, zwłaszcza w kontekście planów Netflixa dotyczących rozszerzenia oferty programowej, w tym kolejnych potencjalnych transmisji sportowych na żywo.
W liście szefów Netflix do inwestorów pojawiła się interesująca argumentacja. "Cały czas inwestujemy i rozwijamy naszą platformę. Od czasu do czasu, będziemy prosić naszych użytkowników, aby płacili nieco więcej, abyśmy mogli inwestować te środki w dalszy rozwój" - przekazano. Mimo rosnących kosztów subskrypcji platforma odnotowała znaczący wzrost liczby użytkowników, przekraczając 300 milionów subskrybentów na całym świecie. Tylko w ostatnim kwartale przybyło 19 milionów nowych użytkowników.
Źródło: Antyradio/telepolis.pl