Wraca wielki hit Netflix. Niedługo obejrzymy go u konkurencji

AKTUALIZACJA 16.01.2025 16.01.2025 13:47
AKTUALIZACJA 16.01.2025 16.01.2025 13:47

Serial "Daredevil: Born Again" to kontynuacja hitu Netflix. Produkcja trafi jednak na Disney+. Kiedy premiera długo wyczekiwanego tytułu?

Vincent D’Onofrio - Daredevil Born Again - kadr z serialu Marvela
Fot. Disney+/materiały prasowe
  • Platforma Disney+ zaprezentowała pierwszy zwiastun serialu "Daredevil: Born Again"
  • To kontynuacja hitu serwisu Netflix, który obecnie jest dostępny w usłudze Disneya
  • Brutalna produkcja na podstawie komiksów Marvela zadebiutuje już w marcu 2025 roku

"Daredevil: Born Again" niebawem trafi na Disney+

Już niedługo zobaczymy ciąg dalszy serialu, który w 2015 roku kończy 10 lat. Mowa o "Daredevil: Born Again", będący kontynuacją jednego z pierwszych wielkich hitów platformy Netflix. Nowych odcinków przygód Śmiałka z Hell's Kitchen nie obejrzymy jednak w serwisie, na którym oryginalny tytuł był pierwotnie dostępny. Serial trafi na Disney+. W sieci ukazał się pierwszy zwiastun "Daredevil: Born Again".

W zwiastunie widzimy powrót tytułowego herosa, w którego ponownie wcielił się Charlie Cox, a także jego największego przeciwnika - Wilsona Fiska, znanego jako Kingpin. W tej drugiej roli ponownie zobaczymy fenomenalnego Vincenta D’Onofrio. Zapowiedź zdradziła, że w "Daredevil: Born Again" pojawią się też inne dobrze znane postacie - Karen Page (Deborah Ann Woll), Foggy Nelson (Elden Henson), Vanessa Fisk (Ayelet Zurer), Benjamin Poindexter (Wilson Bethel), a także Frank Castle, czyli Punisher (Jon Bernthal). Poznamy jednak zupełnie nowe postacie wzięte rodem z komiksów Marvela - tajemniczego Muse'a oraz nowego herosa w Nowym Jorku - White Tigrea.

Trailer zapowiada, że czeka nas niezwykle poważne i brutalne widowisko, zręcznie balansujące pomiędzy efektownymi scenami walk oraz polityczno-kryminalna intrygą. Miłośnicy trzech pierwszych sezonów, które ukazały się na platformie Netflix, nie muszą się więc obawiać. W kontynuacji zachowano klimat oryginału. Serial "Daredevil: Born Again" został luźno oparty na przełomowym komiksie Franka Millera pod tym samym tytułem z 1986 roku. Pierwszy z 9 odcinków zadebiutuje już 4 marca 2025 roku.

Quiz: Dobrze znasz filmy Marvela? Na 6. pytaniu polegnie nawet Iron Man

1/15 Jakiego koloru jest Hulk?

"Daredevil: Born Again"- dlaczego hit Netflix jest wyłącznie na Disney+?

Fani Marvela czekali na powrót serialowego Daredevila od dawna, ale nie każdy widz musi się orientować w zawiłościach filmowo-serialowego uniwersum, a tym bardziej w gmatwaninie przepisów licencyjnych. Postanowiliśmy więc wyjaśnić, dlaczego hit Netflix jest obecnie odstępny na Disney+ i czy stanowi element MCU. Kiedy debiutował serial "Daredevil" kinowy świat Marvela był na przełomie II i III fazy. Nie istniała wtedy jeszcze platforma Disney+, a sam streaming nie był czymś tak oczywistym, jak obecnie. MCU było wtedy budowane głównie na podstawie kinowych filmów. Istniały tylko dwa seriale - "Agenci S.H.I.E.L.D." i "Agentka Carter", ale nie były one bezpośrednio powiązane z kinowymi wątkami. Poza tym ich poziom pozostawiał wiele do życzenia.

Szefowie Marvela chcieli jednak ugrać jak najwięcej na popularności swojej marki, więc podpisali umowę z serwisem Netflix, na użyczenie kilku postaci znanych z komiksów Marvela, by powołać do życia ich serialowe odpowiedniki, działające w tym samym świecie, co Avengers i Strażniczy Galaktyki. Wśród nich był Daredevil, a sukces serialu o tym herosie nie tylko spowodował, że powstały kolejne 2 sezony, ale wkrótce pojawiły się takie tytuły jak "Jessica Jones", "Luke Cage", "Iron Fist" i "Punisher". Swego rodzaju zwieńczeniem pewnych wątków ze wszystkich tych seriali byli "Defenders". Niestety z sezonu na sezon większość produkcji traciła na jakości, a "Defenders" okazali się niewypałem.

fot. / Zagłosuj na Płytę Rocku Antyradia 2024!

Akcja seriali Marvela od Netflix działa się w Nowym Jorku, ale zapewne z uwagi na zobowiązania licencyjne, nigdy nie doszło do interakcji z bohaterami MCU, a o wydarzeniach z kinowego świata wspominano mimochodem w zawoalowany sposób. W końcu znienacka Netflix ogłosił, że ich małe uniwersum w uniwersum Marvel zostaje zakończone i tym samym anulowano wszystkie przyszłe przedsięwzięcia z nim związane. Wszystko z powodu rodzącej się wówczas platformy Disney+ i pierwszych seriali Marvela w pełni osadzonych w MCU. Seriale Marvela od Netflix trafiły do swego rodzaju limbo i w pewnym momencie panowała narracja mówiąca, że nie są częścią kinowego uniwersum.

Wszystko zmieniło się, kiedy Netflix stracił prawa do postaci Marvela i seriale, które niegdyś święciły triumfy na tej popularnej platformie, trafiły na wyłączność Disney+. Wówczas okazało się, że przygody ulicznych superbohaterów jednak rozgrywały się w MCU. Mało tego, Kingpin w 2021 roku zaliczył powrót dzięki serialowi "Hawkeye", a  Daredevil wystąpił gościnnie w "She-Hulk" i "Echo". W tym ostatnią zresztą ważną rolę pełnił Fisk. Fani seriali Marvela od Netflix dostawali więc zapowiedzi ponownego przyjścia ulubionych postaci w nowej odsłonie, ale w pełnej krasie zobaczą je dopiero w "Daredevil: Born Again". Czy to oznacza, że w przyszłości Śmiałek z Hell's Kitchen pojawi się również w filmach Marvela? Przekonamy się wkrótce.

Źródło: Antyradio/Disney+

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!