To był pierwszy serial autorstwa Netflixa. Kultową produkcję zna chyba każdy

AKTUALIZACJA 10.04.2025 10.04.2025 12:16
AKTUALIZACJA 10.04.2025 10.04.2025 12:16

To pierwszy serial wyprodukowany przez międzynarodowego giganta. Mało kto pamięta o pierwszym autorskim serialu Netflixa: “House of Cards”. Ci, którzy nie widzieli, powinni nadrobić zaległości. Powodów jest kilka.

Dramat polityczny: „House of Cards”
Fot. EastNews
  • “House of Cards” to pierwszy autorski serial Netflixa. Zadebiutował 1 lutego 2013 roku.
  • To koprodukcja norwesko-amerykańska. W roli głównej wystąpił Kevin Spacey.
  • Dramat polityczny przez wielu nazywany jest arcydziełem.

Wydaje wam się, że na Netflixie widzieliście już wszystko? Sprawdźcie starsze produkcje. Jedną z takich perełek jest “House of Cards”. To serial, który zobaczyłam dopiero kilka tygodni temu, chociaż na Netflixie jest dostępny od zawsze. 13 odcinków pierwszej serii zostało udostępnionych 1 lutego 2013, czyli ponad dekadę temu. Miałam opory, bo nie interesują mnie seriale o polityce i władzy. Tu mamy jednak doskonały spektakl o ludzkich granicach. Ile jesteśmy w stanie zrobić, by osiągnąć sukces? Obejrzenie serialu to też dobry sposób, by zobaczyć, jak bezwzględni politycy manipulują informacjami i historiami. To, co widzimy, to tylko skrawek rzeczywistości. Za pięknymi ideami najczęściej stoją osobiste interesy.

Od dawna żaden serial tak mnie nie wciągnął i chociaż miałam ochotę oglądać odcinek po odcinku, dawkowałam sobie tę przyjemność. To opowieść, która trzyma poziom do ostatniego sezonu, a jest ich aż 6.

O czym jest serial “House of Cards”?

“House of Cards” to serial dla wielbicieli dramatu politycznego. Mamy tu ambicje, żądzę władzy, manipulacje. Główni bohaterowie prowadzą niebezpieczną grę, a robią to tak, że widz chętnie kibicuje tym złym. Od pierwszego odcinka akcja szybko się rozkręca, gwarantując zróżnicowane emocje widzom. Mamy tu gwiazdorską obsadę – w role główne wcielili się Kevin Spacey i Robin Wright, którzy stworzyli wyjątkowe kreacje aktorskie.

Serial opowiada historię Franka Underwooda, kongresmena Partii Demokratycznej. Underwood jest bezwzględny i chce się zemścić na prezydencie, który nie dał mu stanowiska Sekretarza Stanu, po tym jak ciężko pracował przy kampanii wyborczej do Białego Domu. Widzowie obserwują, jak Underwood jest w stanie przejmować kontrolę nad ludźmi, by osiągnąć cel. Underwood rozpoczyna trudny plan uzyskania pozycji w Gabinecie Stanów Zjednoczonych. Bohater wikła się w romans z dziennikarką, z którą zawiera niemoralną umowę. Ciekawą postacią jest też jego żona Claire, która prowadzi organizację charytatywną, ale jej intencje pozostają niejednoznaczne.

Reszty nie zdradzimy, bo serial najlepiej zobaczyć samemu. Dotrwajcie do finału, bo wgniata w fotel.