Jak wyglądał pierwszy koncert Green Day w Polsce? „Pili wódkę z gwinta”

AKTUALIZACJA 23.01.2024 23.01.2024 12:22
AKTUALIZACJA 23.01.2024 23.01.2024 12:22

Jak wyglądał pierwszy koncert Green Day w Polsce? Trudno w to uwierzyć, ale legendarny zespół zagrał dla zaledwie 60 osób.

Green Day - pierwszy koncert w Polsce
Fot. ImagePressAgency/face to face/FaceToFace/REPORTER/East News

Chyba każdy z legendarnych już teraz zespołów doskonale wie, jak trudne potrafią być początki. Dla wielu to przeszłość, a opowieści z tamtego okresu służą jako anegdotki. Jednym z takich zespołów jest Green Day.

Oto, jak wyglądał pierwszy koncert Green Day w Polsce

Założony w 1987 roku Green Day właśnie wydał 14. studyjny album. Na koncie mają miliony sprzedanych płyt, a ich koncerty przyciągają tłumy fanów. Jednak nie zawsze tak było. Jak to zwykle bywa – początki są trudne. Nie inaczej jest w przypadku legendarnych zespołów. Green Day w 1991 roku dał swój pierwszy koncert w Polsce. Choć trudno w to uwierzyć, to muzycy wystąpili przed publicznością liczącą zaledwie 60 osób. Dla wielu teraz to duże zaskoczenia jednak w tamtym czasie zespół nie cieszył się tak dużą popularnością jak teraz. W Polsce grupa dała koncert w Gryfinie, Bydgoszczy oraz Białymstoku. Wówczas mało znany zespół wystąpił z supportem przed koncertem angielskiego zespołu Sink. W pierwszej kolejności muzycy zawitali do Gryfińskiego Domu Kultury i tak 10 listopada zagrali dla ok. 50-60 osób.

Podpiąłem się tej nocy do stereo. Podłączyłem moją gitarę i wiem, że wiele garażowych kapel tamtych czasów uważało to za bardzo fajne, ale dźwięk był... najczystszym, jaki zdarzyło mi się słyszeć. [...] Dwie godziny później wrócili z jedynym przesterem, jaki udało się im znaleźć w mieście. Podłączyłem go i brzmiało to jak pierdząca kaczka. Ale pograliśmy - wspominał Billie Joe Armstrong, cytowany przez portal Kultura.gazeta.pl

Koncert w Bydgoszczy odbył się dzień później. Na salę Zakładów Odzieżowych „Modus” zjawiły się tłumy. Wszystko to dzięki lepszej promocji. 12 listopada zagrali w Białymstoku. Tutaj frekwencja zdecydowanie mniejsza, bo już ok. 30 osób. Choć teraz zespół jest na topie, to kiedyś nie tylko mało osób było pod sceną, ale także sami muzycy nie pławili się w luksusach. Jak wspomniał w rozmowie z Gazetą Wyborczą Krzysztof Model Kornak, który był jednym z organizatorów koncertu, muzycy spali w mieszkaniach.

W Bydgoszczy spali normalnie w mieszkaniach. Jedli to, co dostali, i pili wódkę z gwinta. A dla nas byli po prostu jednym z setek zespołów przemierzających Europę – wspominał.

Do Polski Green Day powrócili w 2005 roku już jako wielkie gwiazdy. Ponownie odwiedzili nasz kraj w 2013 roku i 2017 roku.

Źródło: Antyradio/Kultura.gazeta.pl/Gazeta Wyborcza

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!