10 ulubionych rockowych i metalowych utworów Ricka Astleya

Jakub Gańko
12.12.2016 10:51
10 ulubionych rockowych i metalowych utworów Ricka Astleya Fot. Retna / Photoshot / Reporter / East News + Garrette, CC BY 2.0

Kojarzony przede wszystkim z internetowych memów wokalista nie przestaje zadziwiać. Tym razem podzielił się z nami swoimi ulubionymi kawałkami.

Na myśl o Ricku Astleyu z pewnością w pierwszej kolejności przychodzi Wam na myśl przebój „Never Gonna Give You Up”. Wokalista udowodnił jednak niedawno swoim coverem „Everlong” Foo Fighters, że nie tylko new romantic gra w jego sercu. Mało tego, przed laty ogrywał w garażu punkowe standardy!

Teraz chętnie wraca do swojej rockowej przeszłości - już 23 grudnia 2016 roku w londyńskim Shepherds Bush Empire zagra ze swoim zespołem The Luddites. Kapela będzie wykonywać rockowe klasyki The Clash i Sex Pistols, ale też sięgnie po dorobek młodszych wykonawców, takich jak Blink 182, The Killers czy wspomniany Foo Fighters. Dochód zostanie przeznaczony na cele charytatywne.

Z tej okazji Rick Astley zdradził swoje 10 ulubionych kawałków z zakresu rocka i metalu - nie brakuje artystów, których wymieniliśmy już wcześniej.

10. Slipknot – Duality

Twórca „Never Gonna Give You Up” zdaje sobie sprawę, że Slipknot przez wielu ludzi postrzegany jest wyłącznie przez pryzmat specyficznego image'u i masek, sam go docenia, ale zwraca też uwagę na wyjątkowe melodie, jakie tworzy zespół i wokal Coreya Taylora. Przede wszystkim jest jednak fanem perkusisty grupy (prawdopodobnie miał na myśli Joeya Jordisona) i sam często jammuje sobie do kawałków Slipknota.

9. Rammstein – Sonne

Rick Astley poznał Rammsteina w zasadzie przez przypadek - na spotkaniu w biurze niemieckiej wytwórni płytowej. Dopiero wtedy wygooglował sobie jego twórczość i natrafił na klip do „Sonne”, który od razu urzekł go swoją nierealną, perwersyjną atmosferą. Do dziś bardzo ceni sobie teatralny aspekt twórczości grupy i jego oprawę wizualną, a także fakt, że konsekwentnie śpiewa w rodzimym języku na całym świecie.

8. Metallica – Nothing Else Matters

Wokalista zdaje się być przede wszystkim miłośnikiem „Czarnego albumu” - poza wspomnianą balladą uwielbia m.in. riff z „Enter Sandman”. Najbardziej jednak spodobało mu się, że metalowa kapela potrafiła stworzyć tak klasyczny numer, godny oldschoolowych wykonawców country. „Nothing Else Matters” to jego zdaniem genialny kawałek, którego mogłoby pozazdrościć Metallice wiele zupełnie niemetalowych wykonawców.

7. Biffy Clyro – Many Of Horror

Biffy Clyro zwrócił uwagę muzyka za sprawą uwielbienia, jakim darzyły go dzieci jego kolegi. Gdy jednak z ciekawości sprawdził jego twórczość, nie zrobiła na nim większego wrażenia. Dopiero utwór „Many Of Horror”, hulając po stacjach radiowych, doprowadził go do płaczu i sprawił, że zapętlił go 20 razy z rzędu. Wokalista aż osobiście napisał do producenta utworu, by uświadomić go, co mu zrobił.

6. The Hives – Hate To Say I Told You So

To kawałek, który zespół Astleya sam włączył do swojego repertuaru, ponieważ granie go po prostu sprawia mu frajdę. O prawdziwej sile rażenia numeru The Hives muzycy przekonali się na własne uszy, gdy usłyszeli go na koncercie Szwedów. Astley jest wielkim fanem The Hives, po raz kolejny wypowiadając się ze szczególnym uznaniem dla perkusisty, słynącego z rzucania butelkami po piwie.

5. Green Day – Basket Case

Gdy Rick pierwszy raz usłyszał „Dookie”, poczuł się, jakby cofnął się w czasie do 1977 roku i słuchał kapeli supportującej Sex Pistols. Do dziś ceni sobie najbardziej wczesną twórczość grupy, choć darzy też wielką sympatią jej późniejsze oblicze, objawiające się choćby w spokojniejszych kawałkach jak „Wake Me Up When September Ends” i „Boulevard Of Broken Dreams”.

4. Foo Fighters – The Pretender

W przypadku formacji Dave'a Grohla wokalista mówi otwarcie, że mamy do czynienia z najlepszym zespołem rockowym, jaki pojawił się przez ostatnie 20 lat. Oprócz umiejętności perkusyjnych lidera, Astley wyjątkowo ceni go też za to, jak poradził sobie z dalszą karierą po śmierci Kurta Cobaina.

3. Queens Of The Stone Age – No One Knows

To dla Ricka Astleya kolejny oczywisty wybór: Josh Homme jego zdaniem idealnie połączył nowoczesność z klasyką rocka, a jego przebojowość z punkową surowością. Do tego uwielbia teledyski grupy i samego lidera, który jego zdaniem powinien być marzeniem każdego zespołu.

2. Foo Fighters – Times Like These

Przy okazji kolejnego kawałka Foo Fighters wokalista pochwalił, że oprócz prawdziwie rockowej duszy, zespół Grohla nie zapomina o poczuciu humoru i czystej frajdzie z grania. Muzycy robią, co chcą i nie starają się budować wokół siebie żadnej mitologii, ani aury wyższości.

1. AC/DC – Touch Too Much

Astley poznał AC/DC w ciężarówce swojego ojca, gdy pewnej nocy rockowa stacja radiowa zagrał w całości album „Highway To Hell”. To wydarzenie odmieniło go na zawsze: do dziś to jeden z jego ulubionych krążków, który ma zawsze przy sobie. Z kolei pierwsze dźwięki „Touch Too Much” to jego zdaniem najseksowniejsza partia gitary znana ludzkości.

A na koniec oczywiście...

Który kawałek z wybranych przez Astleya lubicie najbardziej?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.