Autor biografii Michaela Jacksona twierdzi, że ma dowody na niewinność muzyka
Mike Smallcombe, autor książki o Michaelu Jacksonie uważa, że ma dostęp do informacji, które udowadniają, że muzyk nie molestował bohaterów dokumentu "Leaving Neverland".
Film "Leaving Neverland" budził kontrowersje jeszcze zanim doczekał się swojej premiery. Już zwiastun dokumentu HBO wywołał w komentujących wideo skrajne reakcje. Historia dwóch rzekomo molestowanych chłopców przez Michaela Jacksona podzieliła widzów. Część z nich wierzy, że Król Popu dopuścił się zarzucanych mu przestępstw, inni uważają, że dorośli dzisiaj mężczyźni szukają rozgłosu i łatwych pieniędzy, a plotki o Jacksonie to bzdury.
Biograf Michaela Jacksona twierdzi, że muzyk jest niewinny
Bez względu na to, która strona ma rację, na nowe fakty związane z Jacksonem zaczęły reagować także liczne media i instytucje. Radio BBC zadeklarowało, że nie będzie emitowało utworów Jacksona, a jedno z muzeów w Manchesterze usunęło pomnik muzyka ze swojej ekspozycji. Tym razem głos w sprawie zabrał Mike Smallcombe, autor książki biograficznej o Michaelu Jacksonie "Making Michael". Mężczyzna odkrył w swoim archiwum, że posiada zeznania matki jednego z bohaterów filmu "Leaving Neverland", Robsona, które jest sprzeczne z jego zarzutami z filmu. Dziennikarz twierdzi również, że część oskarżeń Safechucka także nie pokrywa się z faktami.
W rozmowie z "Mirror", Smallcombe zaznaczył, że w filmie słyszymy iż nadużycia wobec Robsona ze strony Jacksona rozpoczęły się, kiedy rodzina chłopca udała się na wycieczkę do Wielkiego Kanionu, a dzieciak został z muzykiem sam na sam w Neverland. Z kolei w 1993 roku, matka Robsona zeznała w sądzie pod przysięgą, że chłopak również uczestniczył w wycieczce.
Z kolei Safechuck twierdził w swoim pozwie, że był wykorzystywany seksualnie w latach 1988-1992. Mężczyzna wyznał w filmie, że Michael Jackson dopuścił się przestępstw w pokoju na piętrze na dworcu kolejowym w Neverland.
Smallcombe zauważył, że zeznania Safechucka nie mogą być prawdziwe, ponieważ budowa dworca kolejowego Neverland rozpoczęła się dopiero w drugiej połowie 1993 roku i nie został on otwarty aż do 1994 roku. Dziennikarz podkreślił, jak istotne znaczenie mają dla sprawy odkryte przez niego fakty:
Są to dwie niezwykle ważne historie, które w szczegółowy sposób zostały udokumentowane lata temu. Zwłaszcza historia Wade'a Robsona. I chociaż nie wyklucza to kategorycznie, że Jackson nie molestował chłopców, to może dać wiele do myślenia. Co jeśli mężczyźni sfabrykowali także całą resztę historii?
Zobacz też: >>Leaving Neverland: Gdzie i kiedy oglądać film?<<