Była menadżerka Guns N' Roses twierdzi, że "The Dirt" uczy braku szacunku do kobiet
Vicky Hamilton wyraziła swój niepokój związany z premierą ekranizacji biografii Motley Crue. Kobieta uważa, że nie powinno się propagować zachowań zespołu, które są prezentowane w filmie.
Przy współpracy z serwisem streamingowym Netflix powstała filmowa biografia zespołu Motley Crue "The Dirt". Film nakręcono na podstawie książki o tym samym tytule, a za reżyserię produkcji odpowiadał Jeff Tremaine znany z popularnej serii filmów "Jackass".
"Brud" budzi spore kontrowersje już od daty premiery. Twórcy filmu i sam zespół zostali podani do sądu przez członka ekipy filmowej, który domaga się od nich dużego odszkodowania za wypadek na planie. Z kolei w sieci pojawiają się sceny z filmu budzące wśród komentujących niepokój, a nawet obrzydzenie. Jedną z nich jest fragment z udziałem Ozzy'ego Osbourne'a i jego ekscesów przy hotelowym basenie.
"The Dirt" o Motley Crue uczy braku szacunku do kobiet?
Tym razem głos w sprawie filmu zabrała Vicky Hamilton, była menadżerka Guns N' Roses oraz Poison. W rozmowie z magazynem "Variety" kobieta została zapytana o to, czy film faktycznie pokazuje, jak wyglądała tamta epoka w rzeczywistości.
Tak, tak było. Oczywiście używanie kobiet, jako zabawek erotycznych jest dla mnie bardzo niepokojące. Ale najbardziej przeraża mnie w tym filmie, że to ponownie stanie się popularne. Nie chcę, żeby kobiety były traktowane w ten sposób i żebyśmy cofali się o krok.
Kobieta dodała, że kiedy współpracowała z rockowymi kapelami wiele razy doświadczała molestowania seksualnego. Podkreśliła jednak, że nie dotyczy to żadnej z kapel, którą się opiekowała.
Zobacz też: >>Motley Crue opublikował cover Madonny "Like a Virgin"<<