Chiński rząd zamierza karać mężczyzn za "zbyt zniewieściały wygląd"
Władze Chin, podobnie jak Korei Północnej, nie są fanami k-popu. Niedawno administracja Xi Jinpinga zaapelowała do swojego narodu o to, by usunięto "zniewieściałych" mężczyzn z chińskich kanałów telewizyjnych.
Chiny nie chcą w telewizji "zniewieściałych mężczyzn"
Władze Chin zamierzają walczyć z "niedostatecznie męskimi" wzorcami kulturowymi. Jak podaje BusinessInsider.com, rząd Chin chce ograniczyć obecność w telewizji mężczyzn, którzy ich zdaniem są zbyt "zniewieściali". Czy jest to zaskakujący ruch? Niezbyt. Sama inicjatywa reżimu Xi Jinpinga ma być natomiast elementem szerszej strategii. Ta ma oczywiście na celu zwiększenie wpływu władz na wzorce kulturowe w Chinach.
Prezydent Xi Jinping zaapelował w czwartek o "odnowienie narodu". Jednym z kroków ma być właśnie usunięcie "zniewieściałych mężczyzn" z ekranów telewizorów. Urząd kontrolujący media w Kraju Środka szybko wprowadził nowe zasady.
Od teraz nadawcy mają "zakończyć w końcu erę maminsynków i innych przykładów nienormalnej estetyki". Co ciekawe, reprezentantów takiego stylu nazwano "niang pao", co w wolnym tłumaczeniu można zrozumieć jako "zniewieściały mężczyzna", czy też "laluś". Milutko. Przy okazji poproszono również chińskich celebrytów o to, by nie inspirowali się stylem swoich koreańskich, czy japońskich odpowiedników.
Chiny nie są jedynym azjatyckim krajem, który jest przeciwny "zniewieścieniu" mężczyzn. Kim Jong-un stwierdził jasno, że k-pop jest zakazany w Korei Północnej, ponieważ popularność tej muzyki "rozwija się jak agresywny rak". Jak podaje The New York Times, polityk wypowiedział wojnę filmom, serialom oraz muzyce/klipom pochodzenia południowokoreańskiego. Wszystko to zostało opisane w tajemnej kampanii "antyk-popowej".
Cóż, przynajmniej na razie w Chinach za wygląd i słuchanie muzyki nie skazuje się ludzi na 5 lat w obozach pracy.