Jack White wyszedł z meczu, żeby zagrać koncert. Potem wrócił obejrzeć końcówkę
MLB zajmujące się profesjonalnym bejsbolem w USA od wielu lat stara się skrócić mecze, aby zachęcić do oglądania młodzież. Dlatego raczej włodarze ligi nie będą zadowoleni z treści tego nagłówka.
Wszystko dlatego, że długi czas rozgrywania spotkań w bejsbola pozwolił Jack'owi White'owi na obejrzenie kilkudziesięciu minut meczu między Milwaukee Brewers a Washington Nationals, wyjście w trakcie, by zagrać koncert z The Raconteurs, a następnie powrócenie na stadion i obejrzenie końcówki meczu MLB.
Jack White wyszedł z meczu, by zagrać koncert. Potem wrócił
White miał przy okazji możliwość zobaczenia podobno jednego z "najbardziej ekscytujących spotkań w tym sezonie", kiedy to Bewers w końcu pokonali Nationals 15:14 po kilku dogrywkach.
Całość rozgrywała się w Waszyngtonie, a Jack White tego samego wieczoru zagrał koncert w pobliskim klubie The Anthem. Powrócił wraz z końcem regulaminowego czasu gry akurat na rozpoczęcie dogrywek. Na Twitterze możemy przeczytać komentarze potwierdzające te zdarzenie.
Trzeba przyznać, że jest to dość nietypowa historia, nawet jak na standardy Jacka White'a. A wy co ciekawego robiliście w weekend?
Zobacz także: Jack White porównał użytkowników smartfonów do alkoholików