Jak brzmi utwór Disturbed w zwierzęcym coverze?
Idzie zima, a niebezpieczeństwo chorób wzrasta. W nadchodzącym czasie niespokojnej pogody i jesiennych refleksji z zadumy łatwo się uwolnić za sprawą kolejnego dzieła kanału Insane Cherry, znanego z oryginalnych wykonań szlagierów. Pod ich okiem rolę wokalistów oraz instrumentalistów przejmują urocze, choć nieco nerwowe zwierzęta.
Tym razem twórcy wraz ze swoimi podopiecznymi znęcają się nad utworem, który rzewnie wspominają nawet najbardziej zatwardziali fani ciężkich brzmień nie będący jeszcze dziadkami czy babciami. To najsłynniejszy hit zespołu, którego sukcesu nigdy nie udało się mu powtórzyć - „Down with the Sickness”.
Gdy w 2000 roku pochodząca z Chicago grupa Disturbed wypuściła debiutancki, pokryty później platyną album „The Sickness”, muzyczne stacje telewizyjne i radiowe ogarnął szał, a każdy młodzieniec w bojówkach czy młoda dama z obrożą typu „jestem inna niż wszystkie” w naszym kraju mieli nowy obiekt westchnień - przywodzącą na myśl czasy faraonów postać Davida Draimana i jego charakterystyczny, podwójny kolczyk dostojnie zdobiący pieczołowicie strzyżoną bródkę. Te elementy do dziś rozpoznaje wielu zwolenników cięższych brzmień, a karty historii zapamiętają je jako jedne z symboli numetalowego boomu początku nowego milenium.
Coverowany przez zwierzęta utwór znany jest przede wszystkim z jednoczącego wszystkich fanów (a także przeciwników) Disturbed zawołania „OH-WAH-HAH-HA-HA" opracowanego prawdopodobnie po miesiącach eksperymentów z głosem Davida Draimana. Przeprowadzone testy udowodniły ostatecznie, że nie sposób znaleźć bardziej przebojowe, niewiele znaczące, a jednocześnie przepełnione emocjami i tęsknotą zawołanie wyrażające niepokój nad kondycją człowieka. Pewnie wielu z was doskonale pamięta pogo na szkolnych dyskotekach, bratanie się podczas studenckich karaoke czy w innych sytuacjach ograniczonej świadomości, kiedy tupaliście nóżką i cieszyliście się życiem świadomi, że Was choroba jeszcze nie dopadła.
Jeśli po głowie chodzą wam te i inne miłe skojarzenia, chwile beztroski czy pierwsze tanie wina - przygotujcie się na mocniejszy cios. Zwierzęce wokalizy, szczekanie i uderzenia dziobem w puszki czy kocią nóżką w ścianę dodały piosence gniewny, bardziej bestialski sznyt i ujawniają, jak faktycznie czuje się zaszczute zwierzę w chorobie.
Oto jak z legendą ciążącą nad Disturbed poradziły sobie pieski, kotki i ptaki:
Nie wygląda, aby Insane Cherry miało poprzestać na Disturbed, więc czekamy na więcej ich niecodziennych interpretacji klasyków. Zbiór coverów ciągle się powiększa, a jeśli któryś z nich przegapiliście - zapraszamy do sprawdzenia innych zwierzęcych wersji przebojów sprzed kilkunastu lat, choćby „Chop Suey” z repertuaru System of a Down, niezapomnianego „Bring Me to Life” od Evanescence, albo „Duality” Slipknota czy „Numb” oryginalnie wykonywanego przez Linkin Park, a także legendarnych już „Seven Nation Army” The White Stripes czy „Where is My Mind?” Pixies.
Jak Wam się podobają znane piosenki wykonywane przez te cudowne zwierzątka?