Nikki Sixx: Nie ma sensu wchodzić do studia z Motley Crue

Magda Słomka
30.10.2015 14:27
Nikki Sixx: Nie ma sensu wchodzić do studia z Motley Crue Fot. Byron Purvis / AdMedia / Capital Pictures / East News

Basista amerykańskiej grupy stracił wiarę w sens istnienia zespołu. Czy Motley Crue nie ma prawa przetrwać?

Nikki Sixx od dłuższego czasu podkreśla, że reaktywowanie kapeli na siłę nie ma racji bytu. Zespół Motley Crue podpisał kontrakt, w którym wyraźnie zaznaczono, że wraz z koncertem 31 grudnia 2015  grupa kończy z występami na zawsze. Basista uważa, że żegnać się powinno tylko raz.

Istnieje jakakolwiek szansa na to, że usłyszymy premierowe numery Motley Crue po zakończeniu trasy koncertowej? W końcu można zejść ze sceny, ale dalej wydawać płyty...

Osobiście nie widzę powodu, dla którego nie miałoby się tak stać. Drzwi pozostają otwarte. Ale w moim przekonaniu należy tworzyć, by koncertować. W dzisiejszych czasach muzyka nie jest już jedynym celem, nawet jeśli wszyscy ją kochamy i nią żyjemy.

Jako przykład Sixx podaje działania z jego obecnym zespołem, SIXX:A.M. Artyści pracują nad podwójnym albumem i mają zamiar wyruszyć w trasę, która w założeniu ma potrwać dwa lata. Z Motley Crue sytuacja jest zgoła odmienna.

Moim zdaniem taka jest prawda, rozstajemy się. Kończymy z koncertowaniem. Jeśli nie jeździsz w trasy, tak naprawdę nie jesteś w zespole... Czy zremasterujemy nasze kawałki? Czy te utwory pojawią się w filmach? Nie wierzę w nas jako grupę po tym wszystkim.

Jak zatem Nikki widzi przyszłość Motley Crue?

To będzie braterstwo, a nie zespół. Będziemy do siebie dzwonić i mówić: „Hej, wyszedł taki film. Co o nim sądzisz? Moglibyśmy udostępnić w nim naszą muzykę. To już 10. rocznica od naszego rozstania”. Nie widzę jednak sensu we wchodzeniu do studia i nagraniu nowych utworów.

Będziecie tęsknić za tą kapelą?

Magda Słomka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.