Perkusista Toola: To smutne, że teraz prawie każdy zespół gra z metronomem i podkładem
Jednocześnie Danny Carey wyznał, że zespół Tool nigdy tak nie robił na koncertach.
Gdy wybierasz się na koncert chcesz usłyszeć ulubione piosenki i nastawiasz się na to, że przekonasz się jak ten repertuar brzmi na żywo. Niestety niektórzy muzycy idą na łatwiznę i decydują się na playback - wtedy mają pewność, że głos ich nie zawiedzie podczas show i nie będą mieć problemu z trafieniem w nutki.
Takiego postępowania nie pojmuje perkusista Danny Carey z grupy Tool, który nie rozumie, gdy artyści korzystają z metronomu czy podkładów. Swoją opowieść rozpoczął od wypowiedzi na temat muzyków King Crimson, których bardzo szanuje. Tool zaprosił kapelę w trasę, artyści natomiast potem się odwdzięczyli zapraszając jego zespół Pigmy Love Circus w trasę.
Ci kolesie mają złote serca. Możesz pomyśleć, że to snobistyczne kutasy, ale każdej nocy, gdy graliśmy Robert Fripp stał przy scenie i podobało mu się, bo nie graliśmy przy podkładach jak wiele innych kapel.
Perkusista wyznał, że nie popiera stosowania pomocnych ścieżek podczas koncertów:
Graliśmy na żywo. To smutne, że prawie każdy zespół tak robi, chodzi o metronom i podkłady, które podtrzymują rytm. Nigdy nie grałem na scenie używając metronomu.
Fani czekają już 11 lat na nowy krążek Toola - dyskografię na dzień dzisiejszy zamyka krążek „10.000 Days”z 2006 roku. Danny Carey niedawno wyznał, że płyta ukaże się w pierwszej połowie 2018 roku - trzymamy kciuki, żeby tak się stało. Nowy materiał przesłuchał już Tom Morello.