Premier Norwegii gra blasty
Jak na przedstawicielkę Półwyspu Skandynawskiego przystało, norweska premier ma ciągoty do ciężkiego brzmienia. Słowem, pani polityk lubi sobie od czasu do czasu pograć w zawrotnym tempie na perkusji.
I to jest sposób, żeby wyjść do swoich wyborców. Erna Solberg, przewodnicząca Partii Konserwatywnej (Høyre), a od 2013 roku premier Norwegii, wie, że jej potencjalny młody elektorat przynajmniej w części składa się z fanów ekstremalnego metalu.
Co prawda mówi się, żeby nie wierzyć politykom, ale jeśli ci są mistrzami w wygrywaniu blastów, a podwójna stopa jest przez nich opanowana lepiej niż treść Konstytucji, to zasługują oni na wsparcie. Być może ich moc legislacyjna pozwoli w przyszłości wprowadzić ustawy zakazujące słuchania innej muzyki niż metal i rock, lub innych, mogących przysłużyć się ciężkiemu graniu.
Zobaczcie jak Erna Solberg wymiata na perkusji. Jeżeli to metafora prowadzonej przez niej polityki, to nie zazdrościmy opozycji:
A jak to wygląda na polskim poletku? O ile w Norwegii pokaz umiejętności gry na bębnach pani Solberg przywodzi na myśl obrazy płonących kościołów, tak u nas... cóż... co najwyżej płonących policzków rozgrzanych rumieńcem zawstydzenia. Niestety, ale talent muzyczny Ewy Kopacz mieści się jednak w kategorii „wieś tańczy i śpiewa”. I tak dobrze, że na poniższym wideo zachowany został tylko drugi z elementów:
Również kanadyjscy politycy znaleźli sposób na niecodzienne docieranie do wyborców. Ich pomysłem było stworzenie koszulek z logo naśladującym te należące do Nine Inch Nails.
Jak wam się podoba gra na perkusji norweskiej premier? :)