AI uśmierciła legendę rocka. Fani byli przekonani, że muzyk nie żyje

AKTUALIZACJA 21.09.2026 21.09.2026 10:54
AKTUALIZACJA 21.09.2026 21.09.2026 10:54

W sieci pojawiły się niedawno doniesienia o rzekomej śmierci Billy'ego Joel. To prawdopodobnie efekt błędów sztucznej inteligencji firmy Google, które wprowadziły w błąd jego fanów. Skąd wzięła się fałszywa informacja? 

Billy Joel
Fot. ROBYN BECK/AFP/East News
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Fani Billy’ego Joela doznali szoku, gdy wyszukiwarka Google błędnie poinformowała o jego rzekomej śmierci.
  • W rzeczywistości, artysta przeszedł operację mózgu, co wpłynęło na jego czasową przerwę w koncertowaniu.
  • Rzeczniczka muzyka szybko zdementowała fałszywe informacje, podkreślając, że Joel ma się dobrze i kontynuuje rekonwalescencję.

Billy Joel żyje i ma się dobrze. Wyszukiwarka Google uśmierciła muzyka

Fani Billy’ego Joela, szukający wieści o jego stanie zdrowia, mogli dowiedzieć się, że muzyk rzekomo zmarł w czwartek 17 września 2026 roku. Taką informację można było zobaczyć za pośrednictwem Google'a. Oczywiście nie była prawdziwa. 

Quiz: Quiz z rocka lat 80. Tylko geniusz zgarnie 100%

Vertigo/materiały prasowe
1/15 W którym roku ukazała się ta płyta?

Prawdopodobnie wzięła się z powodu doniesień na temat operacji mózgu, jaką 77-letni artysta przeszedł jakiś czas temu. W połowie września publicznie opowiedział o niej w wywiadzie. Istnieje spora szansa, że winę za uśmiercenie ponosi niedoskonała sztuczna inteligencja popularnej wyszukiwarki. 

Błąd w wyszukiwarce Google. Menadżerka musiała potwierdzić, że Billy Joel żyje

Jak przypomina ultimateclassicrock.com, Joel powiedział w wywiadzie, że "wciąż tu jest" i obecnie skupia się na rekonwalescencji, która od momentu rozpoczęcia leczenia wykluczyła go z występów scenicznych. Od diagnozy w maju 2025 roku wystąpił tylko jeden raz na scenie. Nic więc dziwnego, że jego fani chcą być na bieżąco z wszelkimi nowymi informacjami.

Jednak osoby, które w zeszły czwartek szukały w internecie wiadomości o Joelu w Google, mogły natknąć się w wynikach wyszukiwania na ramkę informacyjną podającą datę jego śmierci. Gdy tylko dowiedziała się o tym zamieszaniu, rzeczniczka artysty - Claire Mercuri, natychmiast wydała oświadczenie: "Billy nie żyje. Właśnie wymieniałam z nim e-maile".

Informacja o błędzie dotarła również do Google'a. Firma również wydała własne oświadczenie. "Informacja ta nie jest już wyświetlana i nie była wynikiem ręcznej zmiany wprowadzonej przez Google. Kiedy dochodzi do aktów wandalizmu w publicznych źródłach informacji, może to wpływać na dane prezentowane w wyszukiwarce" - czytamy. Prawdopodobnie powodem zamieszania był błąd AI - sztuczna inteligencja często popełnia tego typu błędy w wyniku tak zwanych halucynacji - pomyłek wynikających z niepotwierdzonych źródeł i błędnej ich interpretacji. 

Billy Joel przeszedł niedawno operację mózgu

Joel w ostatnim wywiadzie wyjaśnił, że lekarze zalecili operację, ponieważ po każdym koncercie czuł "coś na kształt wstrząśnienia mózgu". - Powodowało to uszkodzenia nerwów w mózgu; im więcej grałem i im więcej dawałem koncertów, tym więcej komórek mózgowych mogłem tracić. Zrozumiałem, że w tej sytuacji nie powinienem tego robić. Muszę zadbać o zdrowie - powiedział Joel. Operacja miała na celu przeciwdziałanie schorzeniu mózgu znanemu jako wodogłowie normotensyjne.

- Wiem, że ludzie słyszeli: "O, on ma schorzenie mózgu". Ale ze mną wszystko w porządku. Chcę tylko, żeby ludzie wiedzieli: nie martwcie się o mnie. Nigdzie się nie wybieram. Jestem tutaj. Wciąż tu jestem - dodał Joel. Wniosek z tej sytuacji jest prosty - zamiast ufać automatycznie pojawiającym się informacjom z internetu, lepiej najpierw sprawdzić je samodzielnie w rzetelnych źródłach. Niestety AI nie jest doskonała i w bardzo wielu wypadkach informacje przez nią podawane rozmijają się z prawdą. 

Źródło: Antyradio/ultimateclassicrock.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!