` 59 lat później: ten hit nr 1 Beatlesów został uznany za „najważniejszą piosenkę w historii rocka” - Antyradio

59 lat później: ten hit nr 1 Beatlesów został uznany za „najważniejszą piosenkę w historii rocka”

AKTUALIZACJA 18.09.2026 18.09.2026 10:24
AKTUALIZACJA 18.09.2026 18.09.2026 10:24

59 lat temu Beatlesi wydali "A Day in the Life". Utwór szybko zwrócił uwagę krytyków, określających go jako być może jeden z najważniejszych utworów w historii rocka. 

The Beatles
Fot. Courtesy Everett Collection/Everett Collection/East News
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Piosenka "A Day in the Life" zespołu The Beatles, uznawana jest za arcydzieło, które zrewolucjonizowało muzykę rockową.
  • Krytycy porównywali utwór do twórczości T.S. Eliota i Wagnera, wskazując na jego wyjątkowość i eksperymentalny charakter w świecie muzyki popularnej.
  • Kontrowersyjne crescendo orkiestrowe i słynny finałowy akord sprawiły, że "A Day in the Life" stało się inspiracją dla motywów muzycznych firm THX czy Apple Macintosh.

"A Day in the Life" - wybitna piosenka w repertuarze The Beatles

26 maja 1967 roku Beatlesi wydali utwór, który z czasem zaczął być traktowany jako ważny kawałek w historii rocka. Mowa o piosence "A Day in the Life" zamykającej kultowy album "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band". Od tego czasu minęło 59 lat, a ten utwór pozostaje jednym z najczęściej przywoływanych przykładów tego, jak daleko muzyka rockowa mogła odejść od tradycyjnej formuły piosenki.

Quiz: Trudny quiz z klasycznego rocka, w którym młodzież nie ma szans na 100%

1/16 Który utwór Led Zeppelin zaczyna się słowami "There's a lady who's sure all that glitters is gold…"?

W późniejszych ocenach kompozycję Beatlesów nazywano między innymi przełomowym wydarzeniem w muzyce popularnej, arcydziełem i jednym z najważniejszych pojedynczych utworów w historii rocka. Co sprawiło, że niespełna 6 minut muzyki zasłużyło na tego typu górnolotne określenia?

"A Day in the Life" - jak powstał utwór Beatlesów?

"A Day in the Life" jest formalnie przypisana duetowi Lennon-McCartney, ale jej konstrukcja powstała z połączenia dwóch odrębnych pomysłów, więc nie do końca powstawała jako tradycyjna praca dwóch muzyków. John Lennon napisał partie otwierające i zamykające utwór, natomiast Paul McCartney odpowiadał przede wszystkim za jego środkową sekcję. Obaj połączyli swoje fragmenty w całość, ale w kształtowaniu ostatecznego aranżu udział brali również pozostali Beatlesi.

Tekst Lennona zainspirowany był artykułami opisującym śmierć Tary Browne'a - młodego spadkobiercy fortuny Guinnessa, ale także newsem o tysiącach dziur w drogach w Blackburn. McCartney wprowadził zupełnie inny rodzaj opowieści: jego część odwoływała się do młodzieńczych wspomnień, jazdy autobusem, palenia papierosów i chodzenia na lekcje. Zderzenie tych obrazów sprawia, że utwór nie prowadzi słuchacza przez jedną, klasycznie opowiedzianą historię.

Równie nietypowa była sama muzyka. W nagraniu wykorzystano dwa orkiestrowe crescenda, częściowo improwizowane w awangardowym stylu. Całość kończy się słynnym akordem granym na kilku instrumentach klawiszowych, który wybrzmiewa przez około 45 sekund. To właśnie takie rozwiązania muzyczne spowodowały, że kawałek "A Day in the Life" przestał być postrzegany wyłącznie jako piosenka rockowa, a zaczął funkcjonować jako eksperyment kompozytorski i studyjny.

Krytycy byli zachwyceni "A Day in the Life". Utwór do dziś cieszy się uznaniem 

Nicholas Schaffner, wspominając premierę "Sgt. Pepper" w swojej książce "The Beatles Forecer" z 1977 roku, zwracał uwagę, że w muzyce popularnej wcześniej nie podejmowano próby wykorzystania w podobny sposób dynamiki, rytmu, przestrzeni stereo oraz przenikania się scen pochodzących ze snu, rzeczywistości i stanów pomiędzy nimi. Jego zdaniem piosenka była tak sugestywna wizualnie, że bardziej przypominała film niż zwykły utwór - z tą różnicą, że obrazy powstawały w głowach słuchaczy.

Richard Goldstein z "The New York Times" uznał "A Day in the Life" za jeden z najważniejszych utworów Lennona i McCartneya oraz "historyczne wydarzenie" w muzyce pop. Porównywał tekst do twórczości T.S. Eliota, a muzykę do dzieł Wagnera. Nie ma więc mowy nostalgii po latach i legendzie dopisanej Beatlesom na fali ich znaczenia w popkulturze. Już w momencie premiery kompozycja wywoływała reakcje podkreślające, że był to przełom w muzyce rozrywkowej. Po latach muzykolog John Covach poszedł dalej, określając "A Day in the Life" jako być może jeden z najważniejszych utworów w historii rocka. 

Znaczenie utworu widać również po tym, jak często pojawia się on w zestawieniach najważniejszych nagrań w historii rocka. Kawałek "A Day in the Life" zajął pierwsze miejsce na liście 50 największych brytyjskich piosenek magazynu "Q" oraz szczyt podium 101 najlepszych piosenek Beatlesów przygotowanego przez Mojo. Z kolei "Rolling Stone" w 2010 roku uznał go za najlepszą piosenkę Beatlesów. W kolejnych odsłonach zestawienia 500 największych piosenek magazynu utwór zajmował 28. miejsce w 2004 i 2011 roku oraz 24. w 2021 roku.

Wpływ "A Day in the Life" wyszedł zresztą poza świat samych Beatlesów. James A. Moorer wskazywał utwór jako jedno ze źródeł inspiracji dla Deep Note - charakterystycznego efektu dźwiękowego firmy THX, obok fugi h-moll Johanna Sebastiana Bacha. Słynny finałowy akord zainspirował również Jima Reekesa przy tworzeniu dźwięku uruchamiania komputerów Apple Macintosh.

Jak więc widać, utwór miał ogromny wpływ na świat wychodzący poz muzyczne sfery. Jest obecny w naszych życiach do dziś, chociaż nie każdy może zdawać sobie z tego sprawę. I właśnie taka podskórna obecność świadczy o tym, że "A Day in the Life" to naprawdę wyjątkowa piosenka. 

Źródło: Antyradio/Wikipedia.org

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!

Narodowe Archiwum Cyfrowe/domena publiczna