Logo Nine Inch Nails w rękach polityków

Robert Skowronski
AKTUALIZACJA 26.06.2015 26.06.2015 08:04
AKTUALIZACJA 26.06.2015 26.06.2015 08:04

Pluralizm polityczny w Kanadzie łączy, a nie dzieli. To zjednoczenie odbywa się pod wspólnym logo - tym należącym do grupy Trenta Reznora.

Rachel Notley (premier prowincji Alberta), Don Iveson (burmistrz Edmonton) i Naheed Nenshi (burmistrz Calgary) pochwalili się koszulką, której nadruk jest zapowiedzią ich politycznego partnerstwa. Przedstawia on nazwiska wymienionych dyplomatów. Całość można skrótowo zapisać NIN.

Być może przeciętny kanadyjski wyborca nie zobaczy w tym niczego szczególnego, ale każdy fan gitarowego brzmienia już tak. To oczywiście logo zespołu dowodzonego przez Trenta Reznora, czyli Nine Inch Nails. T-shirt zawiera też hasło:

Wspólnie budując Albertę.

Co poniektórzy obywatele Ameryki Północnej zamieszkujący kanadyjską prowincję wytknęli politykom, że pomysł z koszulką wydaje im się „słaby”. Przytaknął temu sam burmistrz Calgary dodając jednocześnie, że właśnie to czyni ten koncept zabawnym.

Rachel Notley, jedna ze zbratanego politycznego trio, można wytypować jako osobę, która wpadła na pomysł z T-shirtami NIN. Dlaczego? Już wcześniej w swojej kampanii wykorzystywała logo rockowych zespołów na odzieży:

Ciekawe czy muzykom z zespołu Nickelback jest przykro, że ich rodacy nie wybrali jeszcze nazwy ich grupy do celów promocyjnych w kampanii? Mogą jeszcze pomyśleć, że mają o nich takie samo zdanie, jak policja z Queensland w Australii. Chociaż to obecnie najmniejszy problem dla Chada Kroegera, który czeka na operację krtani. 

Bronisław Komorowski wraz ze swoim suflerem być może lepiej by sobie poradzili podczas swojej kadencji, gdyby mogli przywdziać takie rockowe okrycia.

Jak myślicie, czy polska scena polityczna zdecyduje się kiedyś na podobne T-shirty?