Słynny DJ zaapelował o stworzenie grupy wsparcia dla muzyków w depresji

Maciej Koprowicz
AKTUALIZACJA 24.05.2018 24.05.2018 12:09
AKTUALIZACJA 24.05.2018 24.05.2018 12:09

Pete Tong, znany prezenter radiowy i popularyzator muzyki elektronicznej uważa, że zbyt wielu muzyków nie radzi sobie z wymaganiami popularności, przez co pogrążają się w nałogach i depresji.

W ostatnich miesiącach prawdziwą plagą stały się samobójstwa znanych muzyków. Wielu artystów nie może podołać tempu życia, jakie narzuca przemysł muzyczny. Ucieczki szukają zatem w narkotykach i alkoholu. W połączeniu z wyczerpaniem i depresją nietrudno o tragedię.

W 2017 popełnili samobójstwo Chris Cornell i Chester Bennington. 20 kwietnia 2018 światem muzyki wstrząsnęła samobójcza śmierć słynnego popowego DJ-a Avicii (Tima Berglinga).

Pete Tong, słynny DJ BBC Radio 1 uważa, że uzależnienie od używek i depresja są problemem nagminnym wśród twórców muzyki elektronicznej. Podczas odbywającej się na Ibizie konferencji twórców i producentów muzyki elektronicznej, International Music Summit, zaapelował o stworzenie instytucji, która przygotowywałaby artystów do kariery muzycznej i pomagała im w sytuacjach kryzysowych.

Tong mówił:

Czy to nie czas, by stworzyć grupę wsparcia albo stypendium dla przedstawicieli przemysłu muzyki elektronicznej?Tim nie miał przygotowania. Nie miał żadnej praktyki zawodowej. Nie miał nawet prawdziwej pracy. Wielu z was widziało jego film dokumentalny „True Stories”. Bez względu na to, czy przedstawia całkowicie prawdziwy obraz, czy był w jakiś sposób edytowany – jego podróże i ich efekty są tam ukazane jako naprawdę okropne. Widzimy to szczególnie teraz, gdy go już nie ma znami.Podróżujecie po świecie w szaleńczym tempie. Gromadzicie pieniądze. Zbieracie pochlebstwa, pijecie darmowego szampana i tak dalej. Po kilku lat wasz niepokój rośnie, gdy terminarz i oczekiwania wobec was stają się coraz bardziej intensywne. Rozrasta się twoja świta i wokół ciebie jest olbrzymia liczba ludzi i firm, która ma z tobą interesy. Poprzeczka stale się podwyższa. Teraz polegasz na alkoholu, narkotykach i pigułkach, tylko po to, by przeżyć następny dzień. Jesteś zmęczony, stale zmęczony i chory, ale nie możesz się zatrzymać.

Muzycy i depresja

Swoje słowa Tong kierował do twórców muzyki elektronicznej, ale równie dobrze pasują do gwiazd wszelkiego rodzaju muzyki, pogrążonych w depresji. Wiele spośród zmarłych w ostatnich miesiącach słynnych artystów rockowych szukało ukojenia w uzależniających substancjach, na przykład Prince,  Tom Petty i Dolores O’Riordan.