Soulfly zagrał „Roots Bloody Roots” z Igorem Cavalerą
Młodszy z braci Cavalera dołączył do zespołu w trakcie koncertu w Londynie. Zobaczcie, jak to wyglądało.
Wieloletni spór braci Cavalera od dawna jest historią. Max pogodził się z Igorem wkrótce po tym, gdy młodszy z braci opuścił Sepulturę w czerwcu 2006 roku. Od tamtej pory muzycy wielokrotnie występowali razem, m.in. w ramach powołanego do życia projektu Cavalera Conspiracy, który ma na koncie już trzy płyty - ostatnia z nich to „Pandemonium” z października 2014 roku.
Dla wielu fanów jednak najważniejszy pozostaje główny zespół Maxa Cavalery, założony po jego odejściu z Sepultury. Grupa jest pod wieloma względami kontynuacją kierunku obranego na ostatnim krążku Brazylijczyków z udziałem wokalisty, kultowego „Roots”. Szczególnie że Soulfly regularnie sięga na swoich występach po kompozycje poprzedniego zespołu braci Cavalera.
W trakcie ostatniego występu w O2 Academy Islington w Londynie wykonał największy hit Sepultury z udziałem Igora Cavalery. Zobaczcie to na poniższym nagraniu:
W 2016 roku przypada dwudziesta rocznica wydania płyty „Roots”. Podczas gdy Sepultura rozpoczęła z tej okazji prace nad zupełnie nowym albumem, bracia Cavalera zapowiedzieli uczczenie tej daty wykonywaniem na żywo całego materiału z płyty. Jak pokazuje powyższe wideo, już się do tego planu przygotowują - szczegółów pełnej trasy jeszcze nie znamy.
W trakcie koncertu zostały też wykonane inne klasyki Sepultury: „Refuse/Resist” oraz „Arise” połączone z „Dead Embryonic Cells”. Utwory te stanowią stały punkt programu na obecnej trasie Soulfly, grupa nie gra jednak na co dzień z Igorem Cavalerą.
Max Cavalera opuścił Sepulturę w 1996 roku, wkrótce po wydaniu „Roots”. Na jego decyzję miała wpływ śmierć jego pasierba oraz fakt, że zespół pragnął zastąpić jego żonę - pełniącą rolę menedżera grupy - kimś innym. Muzyk poczuł się zdradzony i opuścił szeregi Sepultury po ostatnim koncercie 16 grudnia 1996 roku. Choć wokalista nie wyklucza, że kiedyś dojdzie do pojednania, od lat jest wciąż skłócony z resztą zespołu.
Myślicie, że bracia Cavalera są w formie przed świętowaniem urodzin „Roots”?