Gary Wright nie żyje. Legendarny muzyk miał 80 lat
Nie żyje Gary Wright. Amerykański muzyk, wokalista i twórca hitu „Dream Weaver” i „Love is Alive” miał 80 lat.
Kolejna smutna wiadomość obiegła media. Dopiero co informowaliśmy o śmierci Steve’a Harwella, to teraz zagraniczne portale poinformowały o odejściu muzyka Gary’ego Wrighta.
O śmierci wokalisty powiadomił jego syn Justin. W rozmowie z portalem TMZ wyznał, że Wright zmarł otoczony bliskimi osobami 4 września w swoim domu w kalifornijskim Palos Verdes Estates.
Nie żyje Gary Wright. Przyczyna śmierci
Gary Wright zmarł w wieku 80 lat. Syn muzyka zdradził, że około pięć - sześć lat temu u artysty zdiagnozowano chorobę Parkinsona oraz otępienie z ciałami Lewy’ego. Niestety choroba zaczęła postępować w bardzo szybkim tempie. W końcu doszło do tego, że wokalista przestał mówić i chodzić. Opiekująca się nim w ostatnim czasie pielęgniarka miała jakiś czas temu przekazać rodzinie, że „wchodzi w swój ostatni etap”.
Gary Wright urodził się w 1943 roku w New Jersey. Już jako dziecko uwielbiał udzielać się artystycznie. Nie tylko występował w reklamach, ale także na Brodwayu. W liceum zaczął grać w szkolnych zespołach. Po skończeniu szkoły z racji na niepewność muzycznej branży postanowił rozpocząć studia medyczne. Po pewnym czasie studia rzucił i wrócił do muzyki – dołączył do brytyjskiego zespołu Spooky Tooth.
Jego największe hity to „Dream Weaver” i „Love is Alive”, a płyta z 1975 roku o nazwie „The Dream Weaver” przyniosła mu olbrzymią rozpoznawalność.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner