Wokalistką tego zespołu metalowego jest papuga. "Dzióbek nienawiści"

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 04.10.2024 04.10.2024 15:58
AKTUALIZACJA 04.10.2024 04.10.2024 15:58

Deathmetalowy zespół Hatebeak ma niezwykłą wokalistkę - papugę żako. Grupa wydała w swojej karierze 5 albumów i może pochwalić się rzeszą fanów.

Hatebeak Bird Seeds Of Vengeance - okładka płyty
Fot. print screen z Hatebeak/Myspace

Zjedliście zęby na metalu i wszystkich jego odmianach? Maski Slipknota nie robią na was wrażenia? Myślicie, że widzieliście już w tym gatunku wszystko? A co powiecie na deathmetalowy zespół, którego wokalistką jest papuga? Nie, to nie jest żart. Taka kapela istnieje naprawdę i nosi uroczą nazwę Hatebeak, co w wolnym tłumaczeniu można przełożyć na "Dzióbek nienawiści".

Hatebeak: papuga wokalistką zespołu deathmetalowego

Muzykalność nie jest cechą jednie ludzi. Inne zwierzęta też odbierają muzykę, ale i w pewnym sensie ją tworzą. W końcu dźwięki wydawane przez ptaki nie bez powodu nazywa się śpiewem. Oczywiście nie jest to świadoma działalność artystyczna, ale niektóre gatunki skrzydlatych i pierzastych zwierzaków wykształciły w sobie niezwykłą wrażliwość na rozmaite dźwięki, których nie tylko z zaciekawieniem słuchają, ale też z powodzeniem naśladują.

I chociaż to gwarek jest uznawany za ptaka, który najlepiej naśladuje dźwięki, w powszechnym przekonaniu to papugi są mistrzyniami odtwarzania usłyszanych słów, zdań czy melodii. Być może z tego powodu Blake Harrison i Mark Sloan w 2009 roku postanowili powołać do życia zespół z papugą żako na wokalu. Waldo, bo tak wabi się pierzasty metalowiec, jest pierwszym ptakiem-wokalistą w historii. Zespół Hatebeak to kapela z prawdziwego zdarzenia. Sloan gra na basie i gitarze, a Harrison jest perkusistą. Grupa podpisała kontrakt z Reptilian Records i wydała 5 płyt. Niestety nigdy nie zobaczycie Hatebeak na żywo. Członkowie zespołu dbają o swojego ptaka i żeby go nie stresować, unikają koncertowania. Jak brzmi zespół? Musicie przyznać, że gdybyście nie wiedzieli, że śpiewa papuga, moglibyście uznać grupę za w pełni ludzki skład.

No dobra, może i Hatebeak działa jak prawdziwy zespół, ale cała koncepcja kapeli ma oczywiście podłoże humorystyczne. Wystarczy zerknąć na tytuły albumów zespołu, by zobaczyć, że parodiują inne znane płyty. W dyskografii Hatebeak znalazły się bowiem "Beak of Putrefaction", "Bird Seeds of Vengeance", "The Thing That Should Not Beak", "The Number of the Beak" oraz "Birdhouse By The Cemetery".

Quiz: Coś dla fanów rocka! Znasz kultowe legendy? Pokonamy cię na 7. pytaniu

Olavi Kaskisuo / Lehtikuva
1/22 Zaczynamy od czegoś prostego. Poznasz tego kultowego muzyka po zdjęciu z młodości?

Metal grany przez papugę, psy i kawie

W dorobku zespołu pojawiła się tylko jedna samodzielna płyta - "The Number of the Beak". Pozostałe krążki to splity. Pierwszy z 2004 roku powstał z humorystycznym składem Longmont Potion Castle. Muzycy współpracowali też z lubiącą żartować i przebierać się grupą Birdflesh. Ale Hatebeak to nie jedyny zespół ze zwierzętami w składzie. W dyskografii kapeli pojawiły się też splity z Boar Glue - grupą założoną przez Richarda Christy'ego znanego ze współpracy z Rogerem Sternem, w której na wokalu są trzy kawie, a także składem Caninus, stworzonym przez muzyków Most Precious Blood, w którym śpiewają dwa pitbulle - Basil i Budgie.

Oczywiście deathmetlaowcy z Hatebeak nie są pierwszymi artystami, którzy postanowili stworzyć transgatunkowy zespół, wykorzystujący dźwięki wydawane przez organizmy żywe, niebędące ludźmi. Łączenie odgłosów zwierzą z muzyką ma nawet swoją fachową nazwę - biomuzyka. Termin ten jest jednak szerszy niż dosłownie zespół ze zwierzakiem na wokalu, bo mieszczą się w nim między innymi zarejestrowane odgłosy śpiewu waleni, czy próba przeniesienia odgłosów ptaków na język muzyki.

Źródło: Antyradio/discogs.com/metal-archives.com